Długo starała się o dziecko. Od lekarza usłyszała jedno zdanie
Joanna "Ruda" Lazer otwarcie opowiedziała o trudnej drodze do macierzyństwa i stracie trzech ciąż. - Przez wiele lat biczowałam się tym, że zwlekałam z tą decyzją - przyznała w wywiadzie. Dziś artystka spełnia się w roli mamy. 13 stycznia 2026 roku obchodzi 38. urodziny.
Pod koniec kwietnia 2025 roku Joanna Lazer, wokalistka znana z zespołu Red Lips, podzieliła się radosną nowiną. Za pomocą mediów społecznościowych ogłosiła, że wraz z mężem, Łukaszem, oczekują swojej pierwszej, długo wyczekiwanej pociechy.
"To była długa droga. Droga pełna trudności, łez, niepewności i milczących pytań bez odpowiedzi. Droga, na której przyszło nam doświadczyć kilku bolesnych strat - takich, z którymi wciąż trudno się pogodzić. Były momenty, gdy traciliśmy wiarę. I takie, w których żal przeradzał się w cichy bunt, a potem w skrajne wyczerpanie - fizyczne, emocjonalne, każde" - napisała na Instagramie.
Gilon mówi o połogu i broni swojej sesji na porodówce. Na początku ciąży nie czuła instynktu macierzyńskiego?
Płeć dziecka ujawniła podczas "Top of the Top Sopot Festival" w wyjątkowy sposób - śpiewając i pozując do zdjęć z częściowo odkrytym brzuchem, na którym widniał napis "It’s a boy" (To chłopiec - tłum.).
Marzenie o dziecku
Droga do rodzicielstwa nie była jednak łatwa. Joanna i Łukasz długo starali się o pociechę, a pierwsze próby kończyły się niepowodzeniem.
- Zanim zaczęłam mówić wprost, przez jaki proces przechodzę, zmagałam się z najtrudniejszymi momentami w swoim życiu. Wraz z mężem żyliśmy w wielkiej niepewności, jak długo potrwają starania o dziecko, i czy w ogóle będzie nam dane zostać biologicznymi rodzicami. Czułam się tym wszystkim mocno przygnieciona, samotna, niezrozumiana, z poczuciem winy - wyznała artystka w rozmowie z Wirtualną Polską.
- To jest dla mnie trudne, bo przez wiele lat biczowałam się tym, że zwlekałam z tą decyzją. Bo może, jeżeli zdecydowałabym się wcześniej, byłoby łatwiej? Współpraca z terapeutą pozwoliła mi wyjść z tych ciemnych zakamarków. Widocznie tak miało być. Może jeżeli wszystko zadziałoby się wcześniej, zupełnie inaczej wpłynęłoby to na moje życie i nie czułabym takiego powołania do bycia mamą? Być może w ogóle nie potrafiłabym się odnaleźć w tej roli - podkreśliła.
Zobacz też: Rozstała się z mężem. "Miało być jakoś inaczej"
Krok ku nadziei
Para zdecydowała się na procedurę in vitro. - Pamiętam, kiedy po trzeciej stracie zapytałam lekarza: "Czy to już ten etap, kiedy nasz materiał genetyczny jest na tyle słaby, że to się nie uda? Czy to nie jest ten moment, kiedy powinniśmy z mężem pomyśleć o podarowaniu komórek?". Lekarz powiedział, że absolutnie nie i on nie pozwoli nam się poddać - wspominała.
Ku ich zaskoczeniu, w ciążę udało jej się zajść naturalnie. - Ostatecznie w ciążę zaszłam w sposób naturalny, zupełnie spontaniczny! Procesy biologiczne są nieprzewidywalne - dodała.
Radość z narodzin syna. "Nasz cud"
We wrześniu 2025 roku na świat przyszedł ich synek, któremu razem z mężem wybrali wyjątkowe imię. "Gustaw. Nasz cud. Nasz początek. Przyszedłeś na świat, a wraz z twoim pierwszym oddechem zmieniło się wszystko. Czas zwolnił, świat ucichł, a w naszych sercach zagrała najpiękniejsza melodia, której nigdy wcześniej nie słyszałam" - napisała Joanna Lazer na Instagramie.
Czytaj także: Była jego żoną dwa lata. Żąda milionowej rekompensaty
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.