WAŻNE
TERAZ

Prezes NBP przegrał sądowy pojedynek. Znamy kulisy

Twój partner kończy zbyt szybko...

Dlaczego tak się dzieje? Jak temu zaradzić?

1 z 6Twój partner kończy zbyt szybko...

Obraz
© Jupiterimages

Bardzo często problemem par prowadzących życie intymne jest zbyt szybkie szczytowanie partnera, w efekcie czego kobieta nie osiąga satysfakcji i rodzi się frustracja z obu stron. Najczęściej pada pytanie: dlaczego tak się dzieje? Niestety, partnerzy zbyt rzadko korzystają z pomocy seksuologa, który w wielu wypadkach pomógłby skutecznie rozwiązać problem. Najczęściej męskie problemy wiążą się emocjami – często pierwsze kontakty powodują u młodych chłopców wiele napięć i bywa, że ten „pierwszy raz” jest z równie niedoświadczoną dziewczyną – w dodatku lubią występować pewne niedogodności (np. miejsce). W dawnych wiekach, w zamożnych środowiskach (nieco libertyńskich), młodego mężczyznę często wprowadzała w intymny świat doświadczona kurtyzana i chociaż wygląda to bardzo niemoralnie, było to swoistą szkołą kochanków. Teraz jest wiele źródeł informacji, opisane są metody, które mogą pomóc mężczyźnie i można je zastosować bez wizyty w gabinecie.

Tekst: Klaudia Kula

Obraz
Obraz
Obraz

2 z 6Twój partner kończy zbyt szybko...

Obraz
© Jupiterimages

Najczęstszą przyczyną szybkiego kończenia przez partnera, jest młody wiek, silne emocje, duże podniecenie i w konsekwencji następuje po prostu zbyt szybkie zaspokojenie. Istnieje coś, co może stać się przekleństwem mężczyzny na całe życie – w psychologii czasami określa się to, jako prawo pierwszych połączeń. Otóż, w głowie takiego mężczyzny pojawia się poczucie winy wobec partnerki i obawa, że on inaczej nie potrafi – to często sprawia, że kolejne zbliżenia są jeszcze gorsze. Jednak nie tylko emocje mogą być przyczyną zaburzeń i problemów. Czasami są to przyczyny związane z ogólnym stanem zdrowia i spadkiem libido, albowiem problem, nawet wbrew temu, co napisano tu wcześniej, nie dotyczy tylko młodych mężczyzn. Zanim przejdziemy do konkretnych podpowiedzi, co można zrobić, należy podkreślić, że bardzo ważną rolę w takich sytuacjach odgrywa partnerka – delikatna i cierpliwa może okazać się przysłowiowym „lekiem na całe zło...” Uwaga, złośliwość ze strony kobiety tylko pogorszy sytuację. Jeśli zależy jej na
związku, powinna włączyć się w pomoc, jeśli nie, to odejść bez uszczypliwych komentarzy.

3 z 6Twój partner kończy zbyt szybko...

Obraz
© Jupiterimages

Można w takiej sytuacji pomóc sobie poprzez zastosowanie środków do użytku zewnętrznego opóźniających wytrysk – znajdziemy w każdym sklepie prezerwatywy nasączone takowym środkiem, a w aptekach kremy i żele. Super nieśmiałym pozostają m.in. apteki wysyłkowe. Nie należy jednak kupować nieznanych tabletek w sex-shopach. Wizyta u seksuologa skończy się zapewne przepisaniem środków antydepresyjnych, które spowodują osłabienie przesyłania bodźców do mózgu – ich działanie można porównać do kremów i żeli. Ale sama farmakologia nie wystarczy. Najlepsze są ćwiczenia we dwoje i dlatego tak ważna jest tu rola partnerki. Zaburzenia psychogenne (emocje) bardzo szybko dadzą się usunąć po zastosowaniu kilku prostych metod. Ich rola polega na tym, żeby nie dopuścić do orgazmu i w pewnym momencie doprowadzić do osłabienia podniecenia u mężczyzny. Lekarze i seksuolodzy najczęściej proponują taką „zabawę” we dwoje, można ją zastosować przed planowaną wizytą u specjalisty – często problem znika, gdy np. para układa się w
pozycji określanej mianem „na jeźdźca”. Partner jest nieaktywny, to partnerka wykonuje ruchy. Partner skupia się na swoich odczuciach i kiedy wie, że zbliża się „szczytowanie” daje znać partnerce, aby ta wyjęła prącie z pochwy, a następnie ucisnęła kciukiem i palcem wskazującym dół żołędzi. W tym czasie opada podniecenie i zaczynacie od nowa. Nie ma zasady, ile razy powinniście takie ćwiczenie powtarzać. Jednak jeśli po 5-6 tygodniach nie następuje poprawa to nie ma rady, potrzebny jest lekarz.

4 z 6Twój partner kończy zbyt szybko...

Obraz
© Jupiterimages

Można zastosować metodę wręcz cesarską (podobno z powodzeniem ją stosował sam Juliusz Cezar). Metoda polega na tym, żeby zmieniać tempo podczas współżycia. Mężczyzna ma cały czas kontrolę nad sobą. Jest ona bardzo prosta: mężczyzna najpierw stosuje 8-9 głębokich i spokojnych „pchnięć”, następnie 3-4 bardzo szybkie, a potem znowu 8-9 razy powoli i spokojnie. Wiele par twierdzi, że taka metoda jest bardzo skuteczna i daje dużo satysfakcji partnerce. Gdy problem jest bardziej złożony można zastosować metodę, w której mężczyzna czując zbyt szybko zbliżający się orgazm „wychodzi z partnerki”. Najlepiej, żeby zaczął myśleć lub nawet rozmawiać na temat, który zmniejszy jego podniecenie. Po krótkiej chwili należy kontynuować współżycie, metoda po kilku tygodniach powinna przynieść efekty.

5 z 6Twój partner kończy zbyt szybko...

Obraz
© Jupiterimages

Jeśli mężczyzna nie ma problemów ze wzwodem można stosować metodę „do upadłego” – kilka stosunków jeden po drugim sprawi, że każdy następny będzie trwał dłużej. Pozwala to partnerowi uwierzyć w siebie. W każdej z opisanych sytuacji potrzebna jest wyrozumiała i cierpliwa partnerka.

6 z 6Twój partner kończy zbyt szybko...

Obraz
© Jupiterimages

Ostatnio bardzo modny staje się seks tantryczny – elementy tej metody można wprowadzić natychmiast. Warto zacząć od przygotowania się do współżycia chociażby poprzez krótką medytację w pozycji lotosu: siadamy w pozycji skrzyżnej – prawą stopę kładziemy na lewym udzie, a lewą na prawym i pozostajemy w tej pozycji od paru minut do nawet godziny – starajmy się wyłączyć swoje myśli. Jeśli mężczyzna ma problemy z taką pozycją, może na początek siadać zwyczajnie ze skrzyżowanymi nogami (po „turecku”) lub założyć jedną nogę w pozycję lotosu. Sam seks tantryczny wymaga wielu ćwiczeń i poznawania ciała partnera, rozbudzania go powoli do tego, by dojść do aktu seksualnego. Pieszczoty mogą w seksie tantrycznym trwać nawet kilka godzin. Najważniejsze, by w razie kłopotów partnera podjąć wspólną walkę o zmianę sytuacji – przy niewielkim zaangażowaniu partnerki jest to możliwe i da satysfakcję obu stronom.

Tekst: Klaudia Kula

Wybrane dla Ciebie