Zachwycał się Polską. W tym mieście widział "szczególne piękno"
David Lynch 20 stycznia 2026 roku skończyłby 80 lat. Ceniony reżyser i producent filmowy odszedł 16 stycznia 2025 roku, pozostawiając po sobie ogromny dorobek artystyczny. Lynch bywał w Polsce, a nawet nakręcił tu film. Nie krył fascynacji naszym krajem.
W tym artykule:
"Miasteczko Twin Peaks" to jeden z najpopularniejszych seriali na świecie. Nie jest to jednak jedyna produkcja Davida Lyncha, która nadal cieszy się ogromnym uznaniem. Reżyser stworzył obrazy, które kształtowały pokolenia - za całokształt twórczości otrzymał Oscara. Filmy takie jak "Blue Velvet", "Diuna", "Człowiek Słoń", "Dzikość serca" czy "Prosta historia" na dobre zapisały się na kartach kinematografii. Nie każdy wie natomiast, że David Lynch jedno ze swoich dzieł, "Inland Empire", nakręcił w Polsce.
Miasteczko Twin Peaks (1990)
"Głos waszego kraju zawsze był awangardowy"
David Lynch nie ukrywał, że docenia polskie kino. Z chęcią odwiedzał też Polskę. Kiedy po raz pierwszy przyjechał do naszego kraju, na zaproszenie Marka Żydowicza, koniecznie chciał zwiedzić Łódź oraz jej słynne fabryki.
- Macie wielki wkład w światowe kino, chociażby takie nazwiska jak Kieślowski czy Polański. Każdy kraj ma własny głos w kinie. Polska również. Głos waszego kraju był zawsze awangardowy, nowoczesny, pełen wyobraźni. Rozumiejący abstrakcję, kochający życie. Polscy filmowcy są w momencie wznoszenia się - twierdził Lynch, udzielając wywiadu Onetowi.
Kiedy Lynch przyjechał do Łodzi, nie ukrywał, że jest nią oczarowany. W polskim mieście dostrzegał "szczególne piękno". - Porusza mnie zimowe słońce, to szczególne światło. Nie przepadam za Łodzią latem, wolę zimę, kiedy niebo współgra z architekturą, drzewa nie mają liści - opowiadał reżyser Onetowi.
Nałóg i choroba
Nie jest tajemnicą, że David Lynch był nałogowym palaczem. Po pierwszego papierosa sięgnął, kiedy miał osiem lat. Sam artysta przyznawał, że kocha tytoń i nie jest w stanie z niego zrezygnować, choć wielokrotnie próbował. Niestety przez nałóg zachorował - na kilka lat przed śmiercią dowiedział się, że ma rozedmę płuc.
"Przyznaję, że bardzo lubiłem palić i kocham tytoń - jego zapach, zapalanie papierosów, palenie, ale za tę przyjemność trzeba zapłacić cenę, a dla mnie tą ceną jest rozedma płuc. Od ponad dwóch lat nie palę" - wyjawił niegdyś na Twitterze (obecny X - przyp. red.) sam reżyser.
W wywiadzie dla "People" Lynch przyznał, że choroba wymusiła na nim odłożenie w czasie wielu planów. - Co posiejesz, to zbierzesz. Trudno z tym żyć. Ledwo mogę przejść przez pokój. To tak, jakby chodzić z plastikową torbą na głowie - wyjawił w tej samej rozmowie.
David Lynch odszedł 16 stycznia 2025 roku. Około miesiąca po jego śmierci poinformowano, że przyczyną śmierci było zatrzymanie akcji serca - doszło do tego przez powikłania związane z przewlekłą obturacyjną chorobą płuc oraz poprzez odwodnienie.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.