Bomba kolagenowa. W PRL-u jedzono na potęgę
Zimne nóżki, znane w różnych regionach Polski także jako galart, meduza czy studzienina, to nie tylko popularna przekąska z czasów PRL-u. Ta tradycyjna potrawa jest również naturalnym źródłem białka budulcowego wspierającego kondycję skóry, włosów i stawów.
W latach 80. i na początku 90. zimne nóżki bardzo często pojawiały się na polskich stołach. Były niemal obowiązkowym elementem imienin, urodzin czy rodzinnych spotkań. Dziś przygotowuje się je znacznie rzadziej, choć to duża szkoda. Oprócz charakterystycznego smaku mają bowiem także cenne właściwości dla zdrowia. Galaretka z nóżek jest naturalnym źródłem kolagenu, który w wielu przypadkach może stanowić alternatywę dla suplementów diety.
Zimne nóżki - klasyka polskiej kuchni
Zimne nóżki to tradycyjne danie kuchni polskiej w formie mięsnej galarety. Przygotowuje się je najczęściej z długo gotowanych nóżek wieprzowych, czasem z dodatkiem innych części mięsa, takich jak golonka czy gicz. Do wywaru dodaje się również warzywa i przyprawy, które nadają potrawie smak. Charakterystyczna galaretowata konsystencja powstaje dzięki naturalnej żelatynie uwalnianej z kości i chrząstek podczas długiego gotowania.
Klasyczny przepis na galaretę. Nie tylko od święta
Z tego powodu do potrawy nie trzeba dodawać sztucznej żelatyny. To danie znane jest w różnych częściach Polski pod wieloma nazwami. Najczęściej mówi się o "zimnych nóżkach", jednak w Wielkopolsce popularna jest nazwa "galart", wywodząca się od niemieckiego słowa das Gallert, oznaczającego galaretę. Na wschodzie kraju potrawę określa się jako "studzieninę", natomiast na Kujawach i Pomorzu funkcjonuje nazwa "zylc".
To prawdziwa bomba kolagenowa dla organizmu
Galaretka przygotowana z wieprzowych lub wołowych nóżek jest bardzo bogata w kolagen. To właśnie to białko odpowiada za prawidłową budowę stawów, skóry oraz włosów. Niestety wraz z upływem lat jego ilość w organizmie stopniowo się zmniejsza, co może prowadzić m.in. do problemów ze stawami czy pojawiania się zmarszczek. Wiele osób sięga w takiej sytuacji po suplementy diety, jednak warto pamiętać, że kolagen można dostarczać organizmowi również w naturalny sposób.
- Jeżeli mógłbym coś zasugerować, to proponowałbym galaretkę z nóżek wieprzowych. W nogach jest dużo stawów, małych kostek i chrząstek, a tam właśnie znajduje się ogromna zawartość kolagenu - powiedział dr inż. Tadeusz Blicharski, były dyrektor Polskiego Związku Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej "Polsus", w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Lifestyle.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.