Anita i Adrian są już po ślubie kościelnym. Mówią, kogo na nim zabrakło
- Ta choroba uświadomiła nam, co jest dla nas najważniejsze, dlatego postanowiliśmy przyspieszyć plany. W tym momencie mamy już całkowitą pewność, że jesteśmy dla siebie stworzeni, że nie jesteśmy tylko eksperymentem - opowiadała Anita Szydłowska w nowym wywiadzie.
W tym artykule:
Anita Szydłowska i Adrian Szymaniak kilka lat temu wzięli udział w programie "Ślub od pierwszego wejrzenia". Para postanowiła scementować swój związek ślubem kościelnym. Zakochani nie kryli, że ceremonię przyspieszyła diagnoza Adriana.
Te pary ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" wytrwały w małżeństwie
"Choroba uświadomiła nam, co jest dla nas najważniejsze"
Anita Szydłowska i Adrian Szymianak, po siedmiu latach swojego wspólnego życia, 12 grudnia 2025 roku wzięli ślub kościelny. Latem u mężczyzny lekarze wykryli glejaka IV stopnia. Para postanowiła nie czekać i spełnić swoje marzenie.
- Ta choroba uświadomiła nam, co jest dla nas najważniejsze, dlatego postanowiliśmy przyspieszyć plany. W tym momencie mamy już całkowitą pewność, że jesteśmy dla siebie stworzeni, że nie jesteśmy tylko eksperymentem. Jesteśmy parą, rodziną i chcemy przeżyć wspólnie jeszcze raz ten dzień - mówiła Anita w nagraniu, które pojawiło się w "Dzień Dobry TVN".
Podczas ważnej uroczystości nie zabrakło pierwszego tańca, para dzielnie przygotowywała swój układ, który zachwycił gości.
- W tym tańcu jest nie tylko początek naszej historii, ale też to, jacy my po prostu jesteśmy. Jest romantycznie, ale jest też na wesoło. Jest szaleństwo. A na koniec jest pointa, która jest taką naszą "wisienką na torcie" - opowiadała Anita o pierwszym tańcu.
Mają nowe obrączki. "Jest to nowy początek"
Tuż po ceremonii Adrian Szymaniak wraz z żoną pokazali do kamer nowe obrączki. Mężczyzna przyznał, że na kilka dni przez ślubem przestali zakładać z Anitą te stare.
- Jest to nowy początek. Miejmy nadzieję, że dobrego, kolejnego rozdziału w naszym życiu - zaznaczyła Anita.
Na uroczystości pojawiły się rodziny małżonków, a także ich przyjaciele. Tym razem ze strony Anity pojawiło się więcej gości niż podczas pierwszego ślubu pary, tym, z czasów programu "Ślub od pierwszego wejrzenia".
- Za pierwszym razem nie zapraszałam tak dużo rodziny. Nie wszyscy członkowie mojej rodziny też chcieli też wziąć udział w tej ceremonii. Z drugiej strony, najważniejszej osoby nie będzie, czyli mojej mamy, ale wiem, że mama cały czas nad nami czuwa - tłumaczyła przed kamerami "Dzień Dobry TVN".
Zapraszamy na grupę na Facebooku - #Samodbałość. To tu będziemy informować na bieżąco o wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.