Myśleliśmy, że seks coś zmieni
Magda i Łukasz byli ze sobą trzy lata. Poznali się jeszcze w liceum, razem dojrzewali, wspólnie podejmowali tak ważne decyzje, jak kierunek studiów. Byli ze sobą bardzo blisko, jednak nie fizycznie. – Nawet nie wiem czemu, ale nie odczuwałam potrzeby, żeby posunąć się tak daleko – mówi Magda, która dziś ma 25 lat. – To nie jest tak, że nic się między nami nie działo, robiliśmy wiele rzeczy, ale nie doszło do samego stosunku – wspomina. - Po dwóch latach coś się zaczęło psuć. Rozstaliśmy się na kilka miesięcy, ale tęskniliśmy za sobą. Próbowaliśmy różnych rzeczy, nic nie pomagało. Nawet nie wiem jak to się stało i kto był pomysłodawcą, ale skądś przyszło nam do głowy, że może seks rozwiąże nasze problemy. Pomyślałam, że mój facet w końcu będzie znudzony taką sytuacją i zacznie szukać szczęścia gdzie indziej – mówi Magda, która pewnego wieczoru zaskoczyła ówczesnego ukochanego romantyczną kolacją z winem i dała mu duży „prezent”.
– Pierwszy raz nie był jakiś fenomenalny. Nie pamiętam go zbyt wyraźnie i stąd ten wniosek. Później było trochę lepiej, ale wszystko było sztuczne, takie trochę na siłę. Trudno mi to nawet opisać słowami i znaleźć powód, dla którego mogło tak być, ale tak się czułam. Spotykaliśmy się jeszcze przez kilka miesięcy, ale problemy wciąż się nawarstwiały, a seks niewiele pomógł, być może nawet zaszkodził, bo uświadomił nam, że tak naprawdę nie jesteśmy dobrze zgrani – dodaje Magda.
- O tym, że ktoś za wcześnie zdecydował się na współżycie, usłyszymy częściej od kobiet niż mężczyzn, ponieważ – czego byśmy nie mówili: kobiety jednak bardziej emocjonalnie podchodzą do tematu seksu – wyjaśnia seksuolog Arkadiusz Bilejczyk. – Jest jednak ważniejszy powód: panie dużo później czerpią prawdziwą rozkosz z seksu niż panowie. Tak naprawdę to dopiero po trzydziestym roku życia mają coraz większą ochotę i przeżywają intensywniejsze orgazmy – dodaje. – Nie oznacza to jednak, że mężczyźni nigdy nie żałują pierwszego razu albo nie czują, że zdecydowali się na ten krok zbyt wcześnie.
Niektórzy wręcz zostali wykorzystani, to się jednak zdarza dużo rzadziej niż ma to miejsce w drugą stronę, ponieważ chłopcy wcześniej odczuwają bardzo silne podniecenie seksualne i są w pełni gotowości, a wtedy chcą wszystko przetestować.
Bez sensu rozpamiętywać to, co zrobiliśmy źle. Najlepiej byłoby wyciągnąć wnioski z takiego postępowania i przekazać je innym. Czy jednak nasze historie będą miały jakiekolwiek znaczenie dla zakochanych nastolatków, którzy właśnie chcą się zdecydować na ten krok?\
(asz/pho)