Zachwyciła elegancją. Stanęła przed kamerą w "slip skirt"
Satynowa spódnica to w ostatnich sezonach jeden z najpopularniejszych elementów garderoby. Jest efektowny i automatycznie dodaje szyku. Na spódnicę w wersji maxi skusiła się również Beata Tadla. Spójrzcie na monochromatyczny look, który zaprezentowała w "Pytanie na śniadanie".
Latem nosiliśmy ją do gładkich, oversizowych T-shirtów. W sezonie zimowym tworzą genialny, kontrastowy duet z miękkimi swetrami. Ten uniwersalny element garderoby to oczywiście satynowa spódnica, która dodaje szyku stylizacji. Lejący się i błyszczący materiał jest bowiem niezwykle elegancki.
Nic dziwnego, że tak chętnie wybieramy go w okresie świątecznym, gdy chcemy podkreślić jego wyjątkowość. Jak satynową spódnicę ograła Beata Tadla? Dziennikarka pojawiła się w niej we wtorkowym wydaniu "Pytania na śniadanie".
Beata Tadla sporo schudła. Na jakiej jest diecie? "Odżywiam się zgodnie z wynikiem badania kodu metabolicznego"
Beata Tadla zabłysła na wizji
Beata Tadla zdecydowała się na granatowy total look. Warto zaznaczyć że monochromatyczne stylizacje wyglądają niezwykle spójnie i elegancko. Prowadząca śniadaniówki włożyła puszysty sweter z rękawem 3/4, który uzupełniła błyszczącą tasiemką, podkreślając w ten sposób talię.
Satynowa spódnica jako element "must-have"
Jeśli chodzi o dół, mamy tu do czynienia z satynową spódnicą maxi w takim samym odcieniu, która efektownie wydłużyła sylwetkę. W tym kontekście nie bez znaczenia były również czółenka na obcasach, których spiczaste czubki wystawały spod spódnicy. Całość prezentowała się nienagannie i może być inspiracją na okres świąteczny.
Zapraszamy na grupę na Facebooku - #Samodbałość. To tu będziemy informować na bieżąco o wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.