Wzięła z nim ślub. W trakcie wesela już wiedziała

Anna Wyszkoni wróciła do trudnego okresu z początku kariery i opowiedziała o małżeństwie, które - jak przyznała - od początku budziło jej wątpliwości. - Czułam, że to nie jest właściwy człowiek, że to nie jest właściwy moment w moim życiu - powiedziała na antenie radia.

Anna WyszkoniAnna Wyszkoni wróciła do trudnego okresu
Źródło zdjęć: © AKPA
Aleksandra Zaborowska

Anna Wyszkoni świętuje obecnie 30-lecie pracy artystycznej. Jubileuszowi towarzyszy trasa "ANIAversary", a także zapowiedź nowego materiału, promowanego singlami "Smuteczek" i "Obłęd". Wokalistka chętnie mówi dziś o planach zawodowych, ale tym razem zdecydowała się również na bardzo osobiste wyznanie dotyczące życia prywatnego sprzed lat.

Adam Konkol chciał pogodzić się z Anią Wyszkoni! Tak gwiazda odniosła się do wpisów kolegi: "Jeśli on chce, NIECH SE KOMENTUJE"

Artystka wróciła pamięcią do czasu, gdy zdobywała popularność jako wokalistka zespołu Łzy. To był moment intensywnego rozwoju kariery, ale także okres dużych zmian w życiu osobistym. Jak przyznała, wejście w dorosłość, macierzyństwo i związek małżeński zbiegły się u niej z ogromną presją oraz szybkim tempem wydarzeń.

"To nie jest właściwy człowiek"

W rozmowie z Maksem Kluziewiczem w programie "Gwiazdy przejmują ESKA.pl" Anna Wyszkoni opowiedziała o kulisach swojego pierwszego małżeństwa. Zdradziła, że decyzja o ślubie nie była w pełni wolna od nacisku otoczenia. Jak mówiła, wpływ miały zarówno realia życia w małej miejscowości, jak i fakt, że była wtedy w ciąży. Najbardziej poruszające okazało się jednak jej wyznanie dotyczące samego dnia ślubu. Wokalistka przyznała, że już w trakcie wesela pojawiło się w niej przekonanie, że popełniła błąd.

- Czułam, że to nie jest właściwy człowiek, że to nie jest właściwy moment w moim życiu. Byłam za młoda, to wszystko działo się za szybko, była za duża presja - powiedziała. Dodała również, że mimo szczerych chęci zbudowania wspólnego życia, z czasem okazało się, że ich drogi zaczęły się rozchodzić. Różnice w obowiązkach, stylu życia i spojrzeniu na przyszłość szybko dały o sobie znać.

Kariera, macierzyństwo i życie w rozjazdach

Problemy pogłębiała codzienność. Były mąż piosenkarki pracował za granicą i przyjeżdżał do domu głównie na weekendy. Tymczasem ona właśnie wtedy wyjeżdżała na koncerty. Taki układ, jak sama oceniła, od początku był bardzo trudny do utrzymania.

W tym samym czasie musiała odnaleźć się w roli młodej mamy. Jej syn Tobiasz urodził się w 2001 roku, kiedy zespół Łzy rozwijał karierę i promował kolejne płyty. Wyszkoni podkreśliła, że ogromnym wsparciem była dla niej matka, która pomagała przy opiece nad dzieckiem podczas jej wyjazdów.

Anna Wyszkoni wspomina swoją młodość
Anna Wyszkoni wspomina swoją młodość © AKPA | AKPA

Jak zaznaczyła, godzenie koncertów z domowymi obowiązkami wymagało od niej pełnej mobilizacji. Wracała nad ranem z trasy, a kilka godzin później zaczynała dzień z synem. Dziś mówi o tamtym czasie z większym dystansem, ale nie ukrywa, że był to jeden z najtrudniejszych etapów w jej życiu.

Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.

Wybrane dla Ciebie
Tytułujesz tak przelewy? Prosisz się o kłopoty
Tytułujesz tak przelewy? Prosisz się o kłopoty
Polacy pokochali takie dzbanki do filtrowania. Chemiczka ostrzega
Polacy pokochali takie dzbanki do filtrowania. Chemiczka ostrzega
Masz jeszcze ten dokument? Pod żadnym pozorem go nie wyrzucaj
Masz jeszcze ten dokument? Pod żadnym pozorem go nie wyrzucaj
Kończy 66 lat. Tak wygląda dziś Baby z "Dirty Dancing"
Kończy 66 lat. Tak wygląda dziś Baby z "Dirty Dancing"
Zakpił z jego dramatu. To był koniec legendarnego duetu kabaretowego
Zakpił z jego dramatu. To był koniec legendarnego duetu kabaretowego
Przyszła na pokaz w bieliźnianej mini. Nie każda miałaby odwagę
Przyszła na pokaz w bieliźnianej mini. Nie każda miałaby odwagę
Kupiła dom w Walencji. Porównała cenę z mieszkaniami w Warszawie
Kupiła dom w Walencji. Porównała cenę z mieszkaniami w Warszawie
Kolacja bez Mette-Marit. Król Harald V tłumaczył nieobecność synowej
Kolacja bez Mette-Marit. Król Harald V tłumaczył nieobecność synowej
Błąd przy gotowaniu jajek. Stracą wszystko, co najlepsze
Błąd przy gotowaniu jajek. Stracą wszystko, co najlepsze
Ustaw w ogrodzie. Zjedzą wszystkie kleszcze
Ustaw w ogrodzie. Zjedzą wszystkie kleszcze
Nie dodawaj do żurku. Zdaniem Gessler to powszechny błąd
Nie dodawaj do żurku. Zdaniem Gessler to powszechny błąd
Dziennikarz TVN pokazał kulisy. Był na wystąpieniu Nawrockiej
Dziennikarz TVN pokazał kulisy. Był na wystąpieniu Nawrockiej
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇