Zrób to w styczniu. Wiosną zapomnisz o mszycach
Zima wcale nie oznacza przerwy od pracy w ogrodzie. To właśnie teraz można wykonać jeden z najskuteczniejszych zabiegów, który zaprocentuje wiosną i latem. Odpowiednie działania w styczniu pozwalają pozbyć się zimujących larw mszyc, zanim zdążą zniszczyć rośliny.
W tym artykule:
Regularne zimowe zabiegi sprawiają, że wiosną ogród startuje w znacznie lepszej kondycji. Mszyce nie mają szans na masowe pojawienie się, a rośliny mogą skupić się na wzroście i kwitnieniu. To prosty przykład na to, że kilka działań wykonanych zimą może oszczędzić wielu problemów w cieplejszych miesiącach.
Mszyce nie znikają zimą. Ukrywają się na roślinach
Wbrew powszechnemu przekonaniu niskie temperatury nie eliminują szkodników. Larwy wielu gatunków potrafią przetrwać nawet kilkudziesięciostopniowe mrozy i ruszyć na żer, gdy tylko zrobi się cieplej. Mało osób wie, że mszyce składają jaja już jesienią, a zimą spokojnie czekają na odpowiedni moment.
Wyjątkowe miejsce w europejskiej stolicy. Klimat nie do podrobienia
Najczęściej larwy znajdują się bezpośrednio na pędach i gałęziach. Przytwierdzone do pąków potrafią wytrzymać nawet siarczyste mrozy sięgające –25 stopni Celsjusza. Mszyce składają także jaja na liściach roślin zimozielonych. Ich obecność zdradzają jasne korytarze widoczne na blaszce liściowej.
Dlaczego styczeń to idealny moment na działanie
Zima to najlepszy czas, by skutecznie przerwać cykl rozwojowy mszyc. Zanim larwy się wyklują, można usunąć je mechanicznie lub ograniczyć ich przeżywalność prostymi zabiegami pielęgnacyjnymi. Dzięki temu wiosną rośliny nie zostaną zaatakowane od pierwszych dni sezonu wegetacyjnego.
W styczniu warto dokładnie obejrzeć wszystkie krzewy i drzewa. Jeśli zauważysz chore lub porażone pędy, wykonaj cięcie sanitarne i usuń je z ogrodu. Na krzewach owocowych należy również pozbyć się starych, zaschniętych owoców, które mogą być siedliskiem szkodników. W przypadku roślin zimozielonych usuń liście z charakterystycznymi jasnymi korytarzami.
Oprysk olejowy. Prosty zabieg, który robi różnicę
Gdy największe mrozy puszczą, pod koniec zimy można wykonać skuteczny oprysk olejowy na roślinach bezlistnych. Do tego zabiegu wystarczy zwykły olej rzepakowy. Około 4 łyżki oleju należy wymieszać z 1 litrem wody.
Oprysk wykonuj w dzień z dodatnią temperaturą i bez silnego wiatru. Tłusta warstwa oleju dokładnie pokrywa larwy i jaja, blokując im dostęp do powietrza. W efekcie nie mogą się wykluć, a ty znacząco ograniczasz problem mszyc jeszcze przed rozpoczęciem sezonu.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.