Miała biust 75N. "Piersi, które sięgały pępka"
— Zrobiłabym to drugi, trzeci i czwarty raz i nie żałuję. No ale czego miałabym żałować? — mówi Magda, która zdecydowała się na operację zmniejszenia piersi. Podczas zabiegu usunięto aż 2,5 kg tkanki.
Podróżniczka, twórczyni internetowa i właścicielka marki eventowej oraz odzieżowej, Magda Staszewska, w 2023 r. poddała się mammoplastyce – operacji zmniejszenia piersi. Jak sama przyznaje, decyzja o zabiegu była odkładana przez lata, choć efekty zmiany odmieniły jej codzienne życie, komfort i pewność siebie. W rozmowie z Onetem mówi otwarcie o fizycznych i psychicznych skutkach gigantomastii, a także o tym, jak zmieniła się jej codzienność po zabiegu.
Vanessa Aleksander o początkach kariery: "Pewien aktor na castingu skomentował mój biust. Potem musiałam z nim grać"
Zmniejszyła operacyjnie biust
Przed operacją Magda nosiła biustonosz w rozmiarze 75N. - Miałam wielkie, obwisłe piersi, które sięgały pępka i uniemożliwiały mi życie w bardzo wielu aspektach. Top decyzja życia podjęta o 10 lat za późno - mówi. Skutki gigantomastii nie ograniczały się tylko do problemów fizycznych.
- Ubierałam się zawsze w duże, mocno oversize ubrania, które bardzo mnie powiększały. Chyba po to, żeby się ukryć, bo jak masz większe piersi i je pokazujesz, to jesteś uznawana za "wyzywającą" w społeczeństwie. Zwykle fotografowałam swoje plecy, zakrywałam się - dodaje.
Operacja zmniejszenia piersi i jej konsekwencje
Podczas zabiegu usunięto aż 2,5 kg tkanki. - To naprawdę bardzo dużo. Ja do tej pory cały czas się pochylam i mam wady kręgosłupa. Przez piersi mam wciąż problem z kręgosłupem, ale już mnie tak nie boli. Muszę ćwiczyć, bo środek ciężkości się zmieniał - tłumaczy Magda. Jak zaznacza, zmiana była nie tylko fizyczna, ale też psychiczna. - Zrobiłabym to drugi, trzeci i czwarty raz i nie żałuję. No ale czego miałabym żałować? - mówi.
Chirurg plastyczny dr Marek Szczyt podkreśla, że operacja może znacząco poprawić komfort życia pacjentki, zarówno w wymiarze fizycznym, jak i psychicznym. - Są sytuacje, kiedy rozmiar piersi jest dla pacjentki obciążeniem psychicznym i fizycznym - wyjaśnia. Jednocześnie zaznacza, że zabieg może wpłynąć na zdolność karmienia piersią, ponieważ podczas zmniejszenia mogą zostać uszkodzone przewody mlekowe. - Podejmując decyzję o zabiegu, musimy mieć na uwadze, że karmienie piersią może nie być możliwe - dodaje.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.