Mówi o emeryturach artystów. "Nie bardzo rozumiem roszczeń"
Anna Korcz w rozmowie z Plejadą poruszyła temat emerytur artystów i finansowej niepewności związanej z zawodem aktora. - Jak tylko zaczynałam w zawodzie, to wiedziałam, że jeżeli nie będę miała zatrudnienia, czyli, krótko mówiąc, nie będzie lat pracy wymaganych, to emerytury nie będzie - podkreśliła.
W tym artykule:
Anna Korcz to jedna z najbardziej doświadczonych i rozpoznawalnych polskich aktorek, od ponad 40 lat związana z teatrem i filmem. Zagrała w licznych spektaklach teatralnych, m.in. w Teatrze Telewizji, w filmach fabularnych i serialach, a także w widowiskach telewizyjnych i programach rozrywkowych.
Anna Korcz o późnym macierzyństwie.
Niestabilność finansowa artystów
Aktorka szczerze opowiedziała o finansowej stronie pracy artystów w Polsce. Zwróciła uwagę na to, że życie aktora bywa niestabilne, a dopływy finansowe często zależą od regularności zatrudnienia.
— Jeżeli ma się pracę, to oczywiście, że można godnie żyć. Jeżeli czeka się na nią zbyt długo, to nie. Mamy kilka tysięcy aktorów w Polsce. Gdzie oni znajdują zatrudnienie? Przecież nie w zawodzie. Gra garstka. Nie wiem, czy to jest 20 czy 120 nazwisk, ale gra niewiele osób. Czeka się w kolejce — powiedziała w rozmowie z Plejadą.
Korcz zwróciła też uwagę na duże nierówności w środowisku aktorskim. Jej zdaniem medialny obraz sukcesu często nie ma wiele wspólnego z codziennością większości osób pracujących w zawodzie. — Artystom nie żyje się najlepiej. Jest garstka aktorów, którym się żyje bardzo dobrze. Przynajmniej to tak widać na zewnątrz, bo wewnątrz nie wiemy, jak jest naprawdę. Wcale to nie znaczy, że trawa u sąsiada jest bardziej zielona — przyznała.
Zabezpieczenie na przyszłość
Zapytana o głosy kolegów i koleżanek z branży, którzy narzekają na wysokość świadczeń emerytalnych, Anna Korcz przyznała, że takie wypowiedzi nie budzą w niej emocji. Aktorka podkreśliła, że system od lat działa w niezmienionej formie, a brak stabilnego zatrudnienia zawsze oznaczał konieczność samodzielnego zabezpieczenia przyszłości.
— Jak tylko zaczynałam w zawodzie, to wiedziałam, że jeżeli nie będę miała zatrudnienia, czyli, krótko mówiąc, nie będzie lat pracy wymaganych, to emerytury nie będzie. To wiadomo od zawsze, więc nie bardzo rozumiem roszczeń — dodała w rozmowie z Plejadą.
Anna Korcz podkreśliła, że od lat dba o swoje zabezpieczenie finansowe na przyszłość. — Od lat sama się ubezpieczam i moja niewielka emeryturka się odkłada. Poza tym prowadzę swój interesik — w związku z tym tam wszystko musi być poukładane według prawa — wszystkie opłaty są uiszczane — wyznała.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.