Polka reaguje na doniesienia z Dubaju. "Przeinaczone, bagatelizowane"
Lil Masti, czyli Aniela Woźniakowska, zabrała głos w sprawie bezpieczeństwa w Dubaju. Influencerka podkreśliła, że woli opierać się na relacjach osób na miejscu, zamiast na internetowych doniesieniach.
Lil Masti o sytuacji w Dubaju
1 marca Lil Masti opublikowała nagranie, w którym odniosła się do dyskusji na temat bezpieczeństwa w Dubaju. Zwróciła uwagę na chaos informacyjny w sieci i to, że część przekazów bywa skrajna. - Dużo wiadomości jest przeinaczanych, koloryzowanych, albo też w drugą stronę - bagatelizowanych, że nic się nie dzieje - opowiedziała w relacji na Instagramie.
MartiRenti o ślubie Lil Masti. Zdradziła też, dlaczego sama nie wyszła za mąż
Influencerka zaznaczyła, że w tej sytuacji kluczowe są dla niej wiadomości pochodzące z pierwszej ręki. - To, co jest dla mnie najważniejsze, to że mam informacje od wszystkich osób, które tam znam, że są bezpieczne. Takie informacje są dla mnie najważniejsze, a nie ten natłok wszystkich informacji, które nie do końca są potwierdzone - powiedziała.
W tym samym nagraniu Lil Masti przypomniała, że obecnie przebywa w Polsce, ale przeprowadzkę planuje na kolejne miesiące. - My jesteśmy w Polsce, wyprowadzamy się za kilka miesięcy. Mam nadzieję, że to wszystko się do tego czasu uspokoi - podsumowała.
W ostatnich dniach w Dubaju odnotowano kilka incydentów, o których informowały media oraz komunikaty władz miasta. Z przekazów wynika, że były one powiązane z atakami rakietowo-dronowymi i działaniami obrony przeciwlotniczej nad ZEA. Doszło m.in. do eksplozji po uderzeniu drona w jeden z luksusowych hoteli na Palmie Dżamira.
Do groźnych incydentów w Dubaju doszło na skutek ataków na Iran ze strony Izraela i Stanów Zjednoczonych, które rozpoczęły się 28 lutego. Prezydent USA Donald Trump potwierdził, że armia amerykańska rozpoczęła "dużą operację bojową", i zapowiedział, że Iran nie zdobędzie broni atomowej. Wezwał też naród irański do przejęcia władzy w kraju.
Przeprowadzka po narodzinach syna
Wątek Dubaju pojawia się u Lil Masti od kilku tygodni, bo influencerka poinformowała publicznie o swoich planach przeprowadzki do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Twórczyni internetowa jest już rezydentką ZEA - w mediach społecznościowych wcześniej informowała, że odebrała już Emirates ID.
Z przekazów wynika, że decyzja dotyczy stałej zmiany miejsca zamieszkania, która ma nastąpić po narodzinach syna. Lil Masti jest obecnie w końcówce drugiej ciąży z synkiem, który ma otrzymać imię Hektor.
"Czy wyprowadzamy się na stałe do Dubaju? Tak! Zaraz po moim porodzie. Jeszcze nie wiemy dokładnie, czy to będzie kwiecień, maj, czerwiec czy lipiec. Te miesiące są cały czas takie ruchome, bo wiecie, jak to jest z noworodkiem. A do takiej generalnej przeprowadzki, to wiecie, że trzeba być dobrze zorganizowanym. To jest przeniesienie całego domu, całego dobytku, również samochodu. To wszystko płynie w kontenerze do Dubaju. A z noworodkiem może być różnie, więc pozostawiamy sobie taką rezerwę czasową, ale będzie się to działo w najbliższych miesiącach" - napisała na Instagramie.
Lil Masti podkreślała, że plan zmiany kraju nie narodził się nagle. Według jej deklaracji decyzję z mężem mieli podjąć trzy lata temu i traktują ją jako krok przemyślany pod kątem życia prywatnego, rodzinnego i zawodowego.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.