Cleo o sylwestrze grozy. Mikrofon przymarzł jej do ust
Minus 18 st. C, transmisja na żywo i chwila grozy na scenie. Cleo po latach wraca do sylwestra, którego długo nie zapomni. Co zadziało się na scenie?
Sylwestrowe koncerty plenerowe od lat przyciągają przed telewizory miliony widzów. Kolorowe światła, dopracowane choreografie i energia artystów tworzą obraz wielkiego muzycznego święta. Jak się jednak okazuje, za scenicznym blaskiem często kryją się warunki, które dla wykonawców bywają prawdziwym wyzwaniem.
Ekstremalne warunki na plenerowej scenie
Cleo jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych artystek regularnie pojawiających się na scenie "Sylwestra z Dwójką". W rozmowie z "Super Expressem" wokalistka przyznała jednak, że nawet po latach doświadczeń zdarzają się sytuacje, które potrafią zaskoczyć.
Cleo o Nataszy Urbańskiej w The Voice Kids i swojej obecności w kolejnej edycji. "Jeżeli ktoś zasiądzie na moim fotelu..."
Artystka zwraca uwagę, że widzowie rzadko zdają sobie sprawę, jak trudne potrafią być warunki podczas sylwestrowych koncertów na świeżym powietrzu. Duże różnice temperatur, mróz i wiatr mają realny wpływ na głos i komfort występu.
– Przez te 12 lat, co ja przeżyłam na tych scenach... Nie jest łatwo – struny głosowe się zaciskają przy różnicach temperatur, więc musimy je dobrze rozgrzewać – mówiła.
Mikrofon przymarzł do ust
Jedna z najbardziej pamiętnych sytuacji wydarzyła się podczas wyjątkowo mroźnego sylwestra. Temperatura spadła wtedy do około minus 18 st. C.
– Ale pamiętam na jednym z sylwestrów było tak zimno, jakieś minus 18, że przymarzł mi mikrofon do ust. To była oczywiście taka chwila, kiedy poczułam, że po prostu mi przymarzł, ale to było grube, naprawdę – relacjonowała Cleo.
Choć takie sytuacje są dla artystów trudne, Cleo podkreśla, że najważniejsze pozostaje dobro publiczności. Nawet w niesprzyjających warunkach scenicznych stara się doprowadzić występ do końca.
– Trzeba sobie radzić. Wszystko robimy tak, żebyście nasi drodzy widzowie byli zadowoleni, uśmiechnięci. A co się tam głos załamie czasami, bo są ciężkie warunki, to się "douśmiechamy", dośpiewamy i jest dobrze – dodała.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was! Chętnie poznamy wasze historie, podzielcie się nimi z nami i wyślijcie na adres: wszechmocna_to_ja@grupawp.pl