Czy istnieje coś takiego jak "za duże libido" i gdzie przebiega granica między wysoką potrzebą seksualną a zaburzeniem? W programie "Balans" Kuba Jankowski rozmawia z lek. Kariną Barszczewską o hiperseksualności. - Zdarza się, że ktoś deklaruje, że masturbuje się w pracy, bo nie jest w stanie normalnie funkcjonować - zaznacza.
W tym artykule:
Rozmowy o seksie wciąż często sprowadzają się do liczb, porównań i poczucia, że "coś jest ze mną nie tak". Tymczasem, jak podkreśla lek. Karina Barszczewska, sama częstotliwość współżycia czy masturbacji nie mówi jeszcze nic o problemie. Kluczowe jest to, czy potrzeba seksualna zaczyna realnie wpływać na codzienne funkcjonowanie i powodować cierpienie.
Jak definiujemy hiperseksualność? Kiedy potrzeba seksu zaczyna zaburzać życie
Już na początku rozmowy ekspertka zaznacza, że w seksuologii nie istnieją sztywne normy liczbowe. - Nie ma takiej liczby aktywności seksualnych, że jeśli ją przekraczasz, to automatycznie znaczy, że coś jest z tobą nie tak. Jak wyjaśnia, hiperseksualność nie polega na "częstości", lecz na jakości funkcjonowania osoby i konsekwencjach jej zachowań.
Lekarka zwraca uwagę, że problem pojawia się wtedy, gdy aktywność seksualna wymyka się spod kontroli i zaczyna dominować nad innymi obszarami życia. - To jest bardziej taka potrzeba ciągłej aktywności seksualnej, która wykracza poza normy funkcjonowania w związku, w pracy i w życiu codziennym. (...)
W skrajnych przypadkach osoby same zgłaszają sytuacje, które wyraźnie wpływają na ich obowiązki. Jak podaje, z danych wynika, że około czterech proc. osób masturbuje się w godzinach pracy. - Zdarza się, że ktoś deklaruje, że masturbuje się w pracy, bo nie jest w stanie normalnie funkcjonować - mówi lek. Karina Barszczewska.
Kompulsywność zamiast wysokiego libido
W rozmowie pada wyraźne rozróżnienie między wysokim libido a zachowaniami kompulsywnymi. - Jeżeli mówimy o jakichkolwiek dysfunkcjach w tym zakresie, to częściej mówimy o kompulsywnej masturbacji i kompulsywnym podejmowaniu aktywności seksualnej.
Jak dodaje lekarka, problemem jest moment, w którym myśli o seksie całkowicie przejmują kontrolę nad codziennością. - Wtedy, gdy cały czas myślisz o seksie, musisz iść się masturbować, bo inaczej nie jesteś w stanie wykonywać swoich normalnych czynności.
Hiperseksualność nie polega na intensywnej potrzebie seksu samej w sobie, ale na utracie kontroli. Równie ważny jest wpływ na samopoczucie psychiczne. - To powoduje cierpienie i realnie wpływa na twoje życie i funkcjonowanie - podsumowuje ekspertka.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.