Głośno po wywiadzie Nawrockiej. "Nie wystąpiła sama z siebie w TVN-ie"
- Była przeszkolona, co ma mówić, miała wyuczone odpowiedzi. Na niektóre pytania chyba nie była przygotowana - powiedziała dziennikarka Justyna Dobrosz-Oracz, oceniając ostatni wywiad Marty Nawrockiej dla TVN24.
W rozmowie z TVN24 Marta Nawrocka zadeklarowała sprzeciw wobec aborcji, jednocześnie podkreślając, że nie ograniczałaby prawa do in vitro dla par, które nie mogą mieć dzieci. Niektóre pytania, takie jak finansowanie in vitro przez państwo, spotkały się jednak z milczeniem prezydentowej lub prośbą o inny zestaw pytań.
- Widać było, że to ją dużo kosztuje, trema ją zżerała. Prawda jest taka, że z tego wywiadu mamy jasność: pani prezydentowa jest po prostu żoną swojego męża - powiedziała Dobrosz-Oracz w rozmowie w TOK FM.
Kwiatkowski broni Nawrockiej. "Nie dołączę do krytyków"
Jak Marta Nawrocka poradziła sobie z pytaniami?
Komentując wywiad Marty Nawrockiej w TVN24, dziennikarka Dominika Wielowieyska zwróciła uwagę na trudną rolę, z jaką musi mierzyć się pierwsza dama w mediach. - Pierwsza dama nie jest osobą wybraną w wyborach, nie jest polityczką, a jednak podlega surowej ocenie - powiedziała.
Z kolei Justyna Dobrosz-Oracz stwierdziła, że Nawrocka nie była w pełni przygotowana do trudnych pytań. - Była przeszkolona, co ma mówić, miała wyuczone odpowiedzi. Na niektóre pytania chyba nie była przygotowana - stwierdziła.
Reakcje na krytykę Marty Nawrockiej
Piotr Trudnowski z Klubu Jagiellońskiego zwrócił uwagę, że oczekiwania wobec pierwszej damy są często sprzeczne. - Przez 10 lat atakowano poprzednią panią prezydentową za to, że nie wypowiada się publicznie. Kiedy nowa pani prezydentowa wypowiedziała się publicznie w taki sposób, jak zdecydowała, również spotkała się z bardzo ostrą krytyką - zauważył.
Według niego, nie mamy prawa oczekiwać czegokolwiek od Marty Nawrockiej. - Jej swobodnym, wolnym, kobiecym wyborem jest to, czy będzie występowała w mediach i czy będzie chciała odpowiadać na jakieś pytania - dodał.
Trudnowski podkreślił też, że spora część krytyki i hejtu spadła również na stację TVN, w której przeprowadzono wywiad z Martą Nawrocką.
- To jest dobry objaw normalności, że prezydentowa na swój pierwszy duży wywiad zdecydowała się w stacji, w której nie spodziewano się specjalnego entuzjazmu po stronie widzów - podkreślił.
Justyna Dobrosz-Oracz miała jednak inne zdanie w tej kwestii. - Nie czarujmy się, pani prezydentowa nie wystąpiła sama z siebie w TVN-ie, którego PiS nie cierpi. Pałac Prezydencki wymyślił sobie operację, w której pani prezydentowa ma wspierać wizerunek pana prezydenta, który ostatnio siadł. Prezydent traci, więc wystawiono na strzał pierwszą damę - skomentowała.
Prowadzimy badanie dotyczące roli kobiet na rynku pracy, w relacjach i w społeczeństwie. Zachęcamy do wypełnienia krótkiej ankiety TUTAJ.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.