Wzięła "świadomy chrzest". Potem podjęła ważną decyzję
– Ja już nie chciałam wracać do mediów – przyznała Ilona Felicjańska w najnowszym wywiadzie. Była modelka wyjaśniła, dlaczego mimo to zdecydowała się na udział w programie "Królowa przetrwania".
W tym artykule:
Ilona Felicjańska ma za sobą trudny etap, naznaczony uzależnieniem od alkoholu i głośnymi kryzysami osobistymi. Dziś przyznaje, że po tych doświadczeniach chciała po prostu na nowo poukładać swoje życie. Wtedy niespodziewanie pojawiła się propozycja udziału w programie "Królowa przetrwania".
Ilona Felicjańska nie planowała powrotu do medialnego świata
Jeszcze kilka miesięcy temu była modelka nie wyobrażała sobie powrotu do życia publicznego. Jak podkreśliła w wywiadzie dla agencji Newseria, była zmęczona tym, z czym musiała mierzyć się przez lata, dlatego postawiła na zmianę i duchową przemianę.
– Ja już nie chciałam wracać do mediów, bo byłam zmęczona bałaganem w życiu, wstawaniem i upadaniem, sytuacjami, z którymi musiałam się mierzyć. W momencie kiedy odkryłam prawdziwego Boga, nawiązałam z nim relację, nawróciłam się, wzięłam świadomy chrzest, pomyślałam sobie: zostaję na Pomorzu, idę na studia, prowadzę spokojne życie. Natomiast gdy naprawdę pożegnałam się z mamą, było mi troszkę przykro, bo lubię Warszawę i tutaj mieszkają moje dzieci, ale pomyślałam, że spokój wewnętrzny jest dla mnie dużo ważniejszy niż ciągłe mierzenie się z przeciwnościami – powiedziała Ilona Felicjańska w wywiadzie dla agencji Newseria.
Piotr Stramowski o uzależnieniu od telefonu. Odniósł się do krytyki Kuleszy
Felicjańska o propozycji udziału w "Królowej przetrwania
Zaproszenie do programu "Królowa przetrwania" przyszło wtedy, gdy Felicjańska przebywała w chrześcijańskim ośrodku i była skupiona na porządkowaniu swojego życia. Jak przyznała, nie znała wcześniej tego formatu i początkowo sądziła, że definitywnie zamknęła już rozdział związany z mediami.
– Świadomie powiedziałam: "Boże, ja ci oddaję moje życie, ty się nim zajmij, bo wiem, że ty masz najlepszy plan, że co ja tutaj z mojej perspektywy mogę wiedzieć na temat mojego życia, ty znałeś mnie, zanim ja się narodziłam, i ty masz dla mnie to, co najlepsze". I właśnie wtedy zadzwonili z produkcji "Królowej przetrwania", że zapraszają mnie na wyjazd i zapytali, czy znam taki program. Odpowiedziałam, że nie znam, nigdy go nie oglądałam oraz że rezygnuję z tego świata. Opowiedziałam w kilku słowach, gdzie jestem, o ośrodku, o chrześcijaństwie i oni wzięli mnie troszkę pod włos, że być może to jest najlepsze miejsce, abym mogła o tym opowiedzieć. Wtedy powiedziałam: "no dobrze, dajcie mi troszkę czasu" – relacjonowała w wywiadzie dla agencji Newseria.
Zanim odpowiedziała, poradziła się bliskich
Była modelka zaznaczyła, że nie chciała podejmować tej decyzji pochopnie. Zanim zgodziła się na wyjazd na Sri Lankę, porozmawiała z osobami, które wspierały ją w ostatnim czasie i pomagały jej przejść przez okres zmian.
– Poszłam do pastora, do kierowniczki ośrodka, do mojej najważniejszej osoby prowadzącej mnie przez ten rok i zaczęłam rozmawiać. I summa summarum podjęłam decyzję: OK. Pomyślałam, że jeżeli dostałam taką propozycję, jeżeli mam taką możliwość, jeżeli jestem troszkę staroświecka, że pewne wartości są dla mnie ważne, pewne cnoty nigdy nie stracą dla mnie ważności, że uczciwość i szacunek to jest coś, na czym chcę budować świat i chcę też uczyć tego innych, to może warto o tym mówić w tym świecie, który jest troszkę zagubiony – podkreśliła Ilona Felicjańska w wywiadzie dla agencji Newseria.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.