Wyszedł na scenę po alkoholu. "To był pierwszy i ostatni raz"
Andrzej Krzywy od lat jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej sceny muzycznej. Lider zespołu De Mono 5 marca 2026 roku skończył 62 lata, a w rozmowach nie unika trudnych tematów. - To był pierwszy i ostatni i nigdy więcej przed koncertem. Nie toleruję i nie znoszę - tak mówi o alkoholu na scenie.
W tym artykule:
Andrzej Krzywy od dekad należy do czołówki polskich artystów, których głos i charyzma są nie do pomylenia. W ostatnich latach jego życie prywatne bywało równie intensywne, co kariera muzyczna, a szczere wyznania muzyka pokazują, że nawet największe gwiazdy mierzą się z codziennymi wyzwaniami.
Alkohol nigdy przed koncertem – zasada, której przestrzega od lat
W jednym z wywiadów muzyk otwarcie przyznał, że w całej swojej karierze tylko raz zdarzyło mu się wyjść na scenę po alkoholu. To doświadczenie przekonało go, że taki stan nie pasuje do jego zawodowego życia.
Shakira pobiła rekord. Jej darmowy koncert przyciągnął tłumy
- Ja nie ukrywam, nigdy nie pobieram żadnych trunków przed koncertem. To jest moja zasada. Od jednego z pierwszych koncertów, kiedy niefortunnie zdarzyło mi się, że tak powiem, pobrać trunków. Na szczęście graliśmy dla Niemców, którzy nic nie rozumieli, dzięki Bogu, bo teksty mi się tak mieszały i było tak źle. (…) I powiedziałem: "To był pierwszy i ostatni i nigdy więcej przed koncertem". Nie toleruję i nie znoszę. Zresztą cały zespół trzyma się tej zasady. Musimy być na 100 proc. – wyznał w wywiadzie dla radia "Złote Przeboje".
Życie prywatne i związki – od Beaty Szpigiel po Annę Domańską
Andrzej Krzywy był dwukrotnie żonaty. Pierwszą żoną była Beata Szpigiel, z którą ma córkę Aleksandrę, urodzoną w 1995 roku. Po 15 latach małżeństwo zakończyło się rozstaniem.
W 2010 roku wokalista poślubił Annę Domańską. Związek od początku spotykał się z krytyką fanów, którzy zarzucali, że nowa żona rozbiła jego poprzednie małżeństwo. Krzywy stanowczo odpierał te oskarżenia:
- Moje małżeństwo rozpadło się wcześniej. Wcale nie chodziło o Anię, bo wtedy jeszcze jej nie znałem. Po prostu uznaliśmy z żoną, że 15 lat związku w zupełności nam wystarczy. Wspólnie doszliśmy do wniosku, że coś się wypaliło i że nie ma sensu dalej być razem - tłumaczył muzyk.
Dramatyczny wypadek i walka o zdrowie
W 2015 roku Anna Domańska uległa poważnemu wypadkowi motocyklowemu. Lekarze nie dawali jej dużych szans na powrót do pełnej sprawności, jednak determinacja i codzienne ćwiczenia pozwoliły jej stanąć na nogi.
- Cierpiała, a ja razem z nią. Codziennie rano praktycznie wstawała ze łzami w oczach, miała ogromny kłopot z chodzeniem. Lekarze powiedzieli: "Dziewczyno, jesteś w zasadzie kaleką, siedź na du** i nic nie rób, bo każdy ruch spowoduje, że będzie jeszcze gorzej". To cud, że chodzi - wspominał muzyk w wywiadzie dla "Faktu".
Zmiana nastawienia i systematyczne ćwiczenia przez pół roku pozwoliły Domańskiej przezwyciężyć ból i wrócić do sprawności.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.