Ma 4 dzieci z 4 partnerkami. Otwarcie mówi o niewierności
22 listopada 2025 r. Michał Wójcik z kabaretu Ani Mru‑Mru skończył 54 lata. - Nie jestem wierny. Mam czwórkę dzieci z czterema partnerkami. To był efekt zaplanowany, który później okazał się improwizacją - opisuje swoje życie prywatne.
W tym artykule:
Od ponad dwóch dekad Michał Wójcik bawi publiczność jako członek kabaretu Ani Mru-Mru, jednak za kulisami zmagał się z problemami, o których latami milczał. Nieudane małżeństwo zakończone długim rozwodem, alimenty egzekwowane przez komornika, narastające długi i życie w trasie, które odbierało mu możliwość bycia pełnoprawnym ojcem — to wszystko odcisnęło na nim piętno.
Trudne ojcostwo
W ostatnich latach Wójcik zaczął mówić o swojej prywatności otwarcie — również w podcaście "WojewódzkiKędzierski". To tam padły słowa, które wywołały poruszenie: — Nie jestem wierny. Mam czwórkę dzieci z czterema partnerkami. To był efekt zaplanowany, który później okazał się improwizacją — powiedział w podcaście "WojewódzkiKędzierski. Jego dzieci — Julia, Jakub, Charlie i Michał Junior — wychowywały się w różnych miejscach, często bez jego stałej obecności. Najstarsza córka wspominała: — Wychowywałam się bez ojca… tego czasu nie da się nadrobić — powiedziała Julia w rozmowie z Aleksandrą Czajkowską.
Miłość, która miała uleczyć rany
Po rozstaniach i rozczarowaniach Wójcik nie wierzył, że jeszcze spotka prawdziwe uczucie. Dopiero terapia, na którą zapisał się po trudnych życiowych przejściach, stała się punktem zwrotnym. Tam poznał Janinę Włudarczyk, zwaną Jani — kobietę, która wniosła w jego życie ciepło i nową perspektywę. — To bardzo ciepła, kochana kobieta, która tak jak ja potrzebuje kontaktu, dotyku — powiedział w wywiadzie z "Super Expressem". W 2019 roku powitali na świecie syna, Michała Juniora, który stał się ich wielką radością.
Walka z chorobą i niewyobrażalna strata
Sielanka zakończyła się dramatycznie, gdy Jani zachorowała na nowotwór. Wójcik prosił o pomoc w jej leczeniu, wierząc, że wspólnie wygrają walkę: — Całe życie pomagałem, dziś ja proszę o pomoc… Moja Jani zachorowała — ma raka — opublikował nagranie na stronie zbiórki na Pomagam.pl. Pomimo zebranych środków, ukochana komika zmarła 6 marca, mając zaledwie 37 lat. Artysta długo nie komentował jej odejścia, a gdy to zrobił, przyznał jedynie: — Wszystko, co zrobiłem i czego dokonałem, stało się nieważne — napisał na swoim profilu społecznościowym.
Zapraszamy na grupę na Facebooku - #Samodbałość. To tu będziemy informować na bieżąco o wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!