Cierpi na przykrą dolegliwość. "Ciągle bardzo się tego wstydzę"
Anna Powierza otwarcie mówi o tym, że zmaga się z problemami ze zdrowiem psychicznym. Przyznała, że doświadcza ataków paniki, które potrafią całkowicie ją obezwładnić. Aktorka 18 grudnia 2025 roku skończyła 47 lat.
Anna Powierza, aktorka znana m.in. z roli Czesi w serialu "Klan", opisuje ataki paniki jako moment całkowitego zatrzymania. – Mam pusty mózg, nic nie umiem sobie powiedzieć – przyznała w rozmowie z Moniką Richardson. Choć zna techniki oddechowe i ćwiczenia regulujące napięcie, w trakcie ataku przestają one działać.
Autyzm - gdzie szukać pomocy?
Anna Powierza o atakach paniki
Aktorka doświadcza nagłych epizodów intensywnego lęku, które mogą pojawić się bez wyraźnego powodu. Objawy ataku paniki często przypominają te związane z zawałem serca, co może prowadzić do dodatkowego stresu i niepokoju. Powierza doświadczyła tego m.in. podczas zawodów jeździeckich, które zmusiły ją do przerwania przejazdu. Jak podkreśla, największym obciążeniem jest bezradność i wstyd.
– Czy na zawodach miałam atak paniki? I owszem. Nawet nie jeden. Czy się tego wstydzę? Jak cholera. (...) Nie boję się o tym mówić, ale ciągle bardzo się tego wstydzę. Tej bezradności. Słabości. Tego, że tracę zdolność robienia rzeczy. Wszystkich rzeczy. I tego, że potem słyszę: Przesadzasz. Tak panikowałaś, a potem i tak poszło ci świetnie – relacjonowała na Instagramie.
"Jestem wysokofunkcjonującą autystką"
Anna Powierza otwarcie przyznaje, że jest w spektrum autyzmu. – To znaczy dokładnie to, jestem w spektrum. Autyzm. Jestem wysoko funkcjonującą autystką – dodała w rozmowie z Moniką Richardson. Często doświadcza obezwładniających ataków paniki, które są dla niej bardzo trudnym doświadczeniem.
– Jak mam atak paniki, to mam atak paniki. To jest moment dla mnie w życiu, kiedy mam pusty mózg, kiedy nic nie umiem sobie powiedzieć. Mimo tego, że mam różne narzędzia, techniki oddechowe, dotykanie się, to to wszystko działa chwilę przed, a nie w trakcie. Ja jeszcze nie dotarłam do informacji, co zrobić – zaznaczyła aktorka.
Gdy atak paniki nie mija, aktorka często po prostu czeka, aż napięcie opadnie. Jej sprawdzonym "kołem ratunkowym" jest wówczas telefon do bliskiej osoby, która wie, co się dzieje.
– Tkwię w nim tak długo, aż przejdzie. Parę minut, ale nie mierzę tego, nie patrzę na zegarek, nie włączam stopera, bo to nie jest moment na to. Kiedy już wychodzę z tego, jestem tak rozwalona, że nie jestem się w stanie zastanowić, która jest godzina i ile to trwało. Mam też taki mój sposób ratunkowy, który mi pomaga wyjść z tego. To jest telefon do przyjaciela. Mam przyjaciółkę, która odbierze telefon i jak jej powiem, że nie umiem czegoś zrobić, to ona już wie doskonale, że jestem w ataku i pomaga mi przez to przepłynąć, wydostać się, wyjść – opowiedziała Powierza.
Zapraszamy na grupę na Facebooku - #Samodbałość. To tu będziemy informować na bieżąco o wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!