Otwarcie mówi zbliżeniach z partnerem. "Nie powinniśmy się wstydzić"
26 lutego 2026 roku Edyta Herbuś obchodzi 45. urodziny. Aktorka od czasu do czasu odsłania się w wywiadach, poruszając aspekty swojego rodzinnego życia oraz intymnych relacji.
W tym artykule:
Edyta Herbuś często dzieli się aspektami życia osobistego. Choć media wiele mówiły o trudnych relacjach z ojcem, ona wyjaśniła, że więź łącząca ich jest nadal bardzo mocna. Jej rodzice się rozstali, ale ojciec nigdy nie opuścił rodziny.
Otwarcie mówi także o kwestiach intymnych, w tym zbliżeniach z partnerem. Seks nie jest dla niej tematem tabu.
Edyta Herbuś szczerze o "Tańcu z Gwiazdami", relacji Stefano i Emilii. Czy jej zdaniem to fair, że tańczą razem?
O zbliżeniach z partnerem
Edyta Herbuś od kilku jest w związku z biznesmenem Piotrem Bukowieckim. Tancerka nie stroni od dzielenia się szczegółami ich relacji intymnych, zaznaczając, że seks jest ważnym elementem każdej relacji. W jej opinii, powinno się jawnie rozmawiać o swoich pragnieniach, a nie traktować temat jako tabu.
- Seks powinien być ważny w życiu każdego człowieka. To, że wciąż uznawany jest jako temat tabu, nam nie służy. Uważam, że to ważna część kreatywności, intymności i bliskości w życiu drugiego człowieka. Warto rozmawiać o seksie w relacji, ale także z innymi ludźmi. Nie powinniśmy wstydzić się swoich pragnień, ale nawzajem inspirować. To również prowadzi nas w kierunku szczęśliwego życia i odwagi czerpania przyjemności z życia, żeby było bogatsze także w doznania zmysłowe. Jeśli jest dużo zabawy i przyjemności, ludzie są szczęśliwsi, weselsi i bardziej otwarci na siebie nawzajem - mówiła aktorka w rozmowie z "Super Expressem".
Przyznała, że to jej partner zazwyczaj inicjuje intymne chwile, co wprowadza element zabawy i spontaniczności do ich związku. Uważa, że na wakacjach wszystko smakuje lepiej, ponieważ pozwalają one na chwilę zapomnienia o codziennych obowiązkach i pełniejsze zaangażowanie się w relację. Podróże i wspólne chwile spędzone razem, zdaniem tancerki, pozwalają puścić wodze fantazji i w pełni korzystać z życia.
"Tata nie odszedł"
Rozłąka rodziców nie oznaczała braku obecności ojca w jej życiu. Edyta Herbuś wspomina, że mimo konfliktów z matką, ojciec zawsze starał się być obecny w jej życiu, choćby przez dzielenie się domem po rozwodzie. Zawsze był blisko, nawet jeśli nie zawsze fizycznie.
- Ja mam takie poczucie, że tata nie odszedł. Rozstał się z mamą, ale nigdy nie odszedł. Ta więź z tatą i z rodziną z jego strony jest bardzo silnie zakorzeniona we mnie. Nie mam poczucia opuszczenia. Nawet jak był trochę mniej w domu, bo się z mamą nie dogadywali, to nie potrafił się tak do końca wyprowadzić. Nawet po rozwodzie mieszkali ze sobą - opowiadała w rozmowie z Żurnalistą.
Herbuś podkreśliła, że kiedy była dzieckiem, dużo czasu zabierał jej taniec, przez co bardzo często mijała się z rodzicami.
- Bardziej pamiętam tatę, który był blisko, bo on był taką artystyczną duszą, był muzykiem i zabawowo podchodził do życia. Wtedy był mi jakoś bliższy, ale też przez to nie za dużo go było. Grał w zespole, występował na imprezach okolicznościowych, w weekendy nie było go ciągle, a na tygodniu nie było mnie, bo byłam albo w szkole, albo na treningu. Nie za bardzo byli blisko ci rodzice, szczerze mówiąc - mówiła w tym samym wywiadzie.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.