Zwróciła uwagę napotkanej rodzinie. "Ojciec tylko się roześmiał"
- Dzieci ciągnięte za ręce, wrzaski, płacz. Rodzice w pełnym rynsztunku, a obok maluchy ledwo stojące na nartach - opowiada Sandra, która wróciła z Zakopanego. Takich sytuacji w trakcie ferii jest jednak więcej. - Rodzice często ignorują sygnały zmęczenia czy strachu - zauważa pracownica wyciągu.