Oikos znaczy dom

Z drewna, słomy, gliny. Izolowany torfem, ogrzewany energią słoneczną... Wraz z ociepleniem klimatu nie tylko garstka ekologów domaga się zmiany myślenia o budownictwie. Energooszczędne, zdrowe domy stają się coraz popularniejsze. Także w Polsce.

Obraz

Z drewna, słomy, gliny. Izolowany torfem, ogrzewany energią słoneczną... Wraz z ociepleniem klimatu nie tylko garstka ekologów domaga się zmiany myślenia o budownictwie. Energooszczędne, zdrowe domy stają się coraz popularniejsze. Także w Polsce. Tekst Izabela Cisek.

Obraz

Wostatnich latach warunki życia na Ziemi znacznie się pogorszyły. Ceny energii rosną w zastraszającym tempie – szacuje się, że popyt na nią w Europie może wzrosnąć do 2030 roku o blisko 50 proc. Ponad 80 proc. tej energii pochodzi z kurczących się, nieodnawialnych złóż: ropy naftowej, węgla kamiennego i gazu. Popularne stają się odnawialne źródła energii, jak słońce czy wiatr. Powstają idee takie jak „szóste paliwo” – stosowanie lepszej izolacji cieplnej budynków.

Europejska Fundacja Architektury (EURAF) rozpowszechnia edukacyjny film „Ostatni dzwonek dla planety Ziemia”, w którym 12 światowej sławy architektów prezentuje rozwiązania w projektowaniu i budownictwie mające zahamować globalne ocieplenie. Coraz więcej osób mieszka w domach zdrowych dla ludzi i natury, przypominając prawdziwe znaczenie słowa „ekologia”, powstałego z połączenia greckich słów oikos i logos. Logos to mowa, rozum, a oikos znaczy dom.

Jak tu dobrze pachnie!

– Na Ziemi panuje jeden wielki kryzys. To nie jest kryzys ekologiczny, energetyczny czy finansowy, ale tragiczne skutki stylu życia, które wiedliśmy – uważa Andrzej Głąb, architekt. – Dlatego stworzyłem „naturalny dom”. To moja odpowiedź na pytanie, jak żyć, wyrażona w sposób, który znam najlepiej. Połączyłem ideę minimalizowania zużycia energii z zachowaniem przyjaznego środowiska wewnętrznego.

„Naturalny dom” powinien stać z dala od linii wysokiego napięcia. Idealnie, gdy rozciąga się z niego widok na ogród, jezioro czy las. Dom ma przeszklony ogród zimowy skierowany do słońca – tam promieniowanie słoneczne zamieniane jest na energię cieplną. Ogród zimowy połączony jest z kolektorem szklarniowym, a za pomocą wężownicy ciepło magazynowane jest w wielkim zbiorniku wody. Słońce wspomaga wentylację, bo ogród zimowy, nagrzewając się, wprawia w ruch powietrze w budynku.

Instalacja w ścianach zewnętrznych podgrzewa płyty kartonowo-gipsowe, które promieniują ciepłem przy kilku stopniach różnicy pomiędzy nimi a temperaturą powietrza. To zdrowsze niż ogrzewanie grzejnikowe, bo nie podnosi się kurz, a tym samym nie ma alergenów. W zimie, kiedy energii słonecznej jest mniej, używa się kominka w ogrodzie zimowym. Wystarczy rozpalić w nim dwa razy w tygodniu, a podczas mrozów – co drugi dzień.

– Naczelna zasada to używanie wyłącznie zdrowych materiałów – mówi Andrzej Głąb. – Naturalny dom ma stalową konstrukcję i ściany z drewna i wełny celulozowej produkowanej z makulatury. Współcześnie modyfikowane wapienne farby nie brudzą i doskonale radzą sobie z wilgocią. Dwutlenek węgla i para wędrują ze środka na zewnątrz, a tlen do wewnątrz, gdy jesteśmy w domu. Kiedy wychodzimy, naturalna wentylacja zgodna z prawami fizyki „wyłącza się”. Podłoga z dębiny i meble z litego drewna nasączane są olejem lnianym. Stosowane do drewna farby i lakiery są pochodzenia naturalnego.

Jednym z obiektów, które inspirowały Andrzeja Głąba, było obserwatorium sejsmograficzne z lat 30. ubiegłego wieku w Raciborzu – dzieło niemieckiego architekta Konrada Wachs-manna. W obserwatorium – dwupiętrowym budynku o drewnianym szkielecie i ścianach oraz izolacji z prasowanego torfu – jest bardzo ciepło i przyjemnie pachnie. Kiedy pewien góral spod Krynicy wszedł do jednego z domów zaprojektowanych przez Andrzeja, powiedział: „Jak tu dobrze pachnie!”, i zamówił projekt dla siebie…

Koszty wybudowania „naturalnego domu” nie odbiegają od cen budownictwa tradycyjnego – od 2,5 tys. zł za metr kwadratowy, jeśli buduje się go systemem gospodarczym, i do 3,5 tys. zł – jeśli buduje go firma. W Polsce stoi pięć takich domów, osiem jest w trakcie budowy, a 16 zostało zaprojektowanych dla kolejnych klientów. (www.naturalnydom.pl)

Niezależni energetycznie

Przestrzeń, lasy, drewniane domy, a pomiędzy nimi turbina wiatrowa, ogniwo fotowoltaniczne i panele słoneczne. Ten niezwykły widok to ucieleśnienie marzeń i działań pary ludzi – Agnieszki, inżyniera środowiska, i Andrzeja, biologa. – Na początku był pomysł: zróbmy coś wyjątkowego. Połączmy architekturę regionalną, naturalnie wykończone i przestronne wnętrza, nowoczesne metody produkcji energii, rolnictwo ekologiczne i ochronę przyrody – mówi Andrzej Czech.

Po trzech latach ciężkiej pracy plan zrealizowali – stworzyli dom i pensjonat w Bieszczadach, z dala od cywilizacji. Główny budynek powstał z jodłowych kloców przycinanych na wymiar we własnym tartaku. Bale uszczelniano naturalnym izolatorem – własnoręcznie zebranym mchem. Architektura głównego budynku nawiązuje do tradycyjnego budownictwa ludowego, ale duże przeszklenia nadają mu nowoczesności, pozwalają na wykorzystanie światła dziennego i podziwianie krajobrazu. Mniejszy budynek jest kopią domu bojkowskiego ze skansenu w Sanoku. – Naszą ideą było pokazanie, że niezależność energetyczna gospodarstwa domowego to nie mrzonki – mówi Andrzej. Samodzielnie testował różne sposoby produkcji energii elektrycznej, wiadomości czerpał ze specjalistycznych książek i z Internetu.

Prąd produkowany jest w panelach fotowoltanicznych podążających automatycznie za słońcem, a w wietrzne dni przez turbinę wiatrową. Woda ze studni głębinowej ogrzewana jest w panelach słonecznych. W drugim budynku działa system z kominkiem opalanym drewnem, który ogrzewa powietrze i wodę. Agnieszka i Andrzej przyznają, że w ich domach panuje lekki chłód, ale dzięki temu są zahartowani i lepiej im się oddycha. Używają kuchni opalanej drewnem, na której gotuje się posiłki z własnych warzyw i owoców.

Goście pensjonatu mogą kosztować domowego piwa, wina i nalewek. Niewinnie wyglądająca rabatka przed domem to oczyszczalnia ścieków według technologii „Ogrody dla czystej wody”. Ścieki są przesączane powoli przez żwir, oczyszczane przez bakterie i pierwotniaki, a rośliny pompują tlen i niektóre substancje bakteriobójcze. To skomplikowany system, ale – co najważniejsze dla użytkownika – całkowicie bezobsługowy. Agnieszka i Andrzej mają też prywatny rezerwat – 10 hektarów mokradeł. To cenny ekosystem, rosną tu storczyki spotykane tylko w Bieszczadzkim Parku Narodowym i gniazduje rzadki ptak – derkacz.

– Kiedy ktoś dzwoni do mnie jako do prezesa firmy, którą prowadzę, myśli pewnie, że siedzę w sterylnym biurze, a sekretarka podaje mi kawę. Tymczasem właśnie przed chwilą wyrzucałem obornik ze stajni – śmieje się Andrzej. – Równocześnie mam kontakt mejlowy z całym światem. Chodzi o to, żeby nowoczesność służyła życiu. Prostemu i przyjaznemu dla człowieka. (www.ecofrontiers.net)

Technologia budowy z gliny

Harmonijne współistnienie tego, co stwarza człowiek, z przyrodą to jedno z założeń permakultury. Filozofia sformułowana w 1970 roku przez Billa Mollisona oznaczała sposób wytwarzania żywności w zgodzie z naturą. Z czasem stała się pojemną nazwą dla stylu życia alternatywnego wobec konsumpcyjnej zachodniej cywilizacji: bierzemy od ziemi tylko tyle, ile jest nam potrzebne, a resztę oddajemy. Częścią tej filozofii jest budownictwo bazujące na materiałach „z ziemi”, które są całkowicie biodegradowalne. Permakultura zakłada świadome wkomponowanie domów w otoczenie.

– Odpowiednio dobierając sąsiedztwo roślin, sprawiamy, że wzajemnie się wspierają i mają więcej energii witalnej. Podobnie jest z wnętrzem domu, jeżeli projektuje się go z wrażliwością i nadaje mu indywidualne piętno. Dom jest przedłużeniem naszego ciała, a zdrowo się w nim czuć i oddychać pełną piersią możemy tylko wtedy, gdy zbudowany jest z naturalnych materiałów – uważa Andrzej Młynarczyk, eco-designer, działacz ruchu na rzecz wiosek ekologicznych. Biodom oszczędza opał i produkuje mniej spalin. Słońce ogrzewa powietrze, a powietrze – ściany w dobrze izolowanym budynku, który ma duże, przeszklone połacie. Można go dogrzać piecem szamotowym wylepianym z gliny czy żeliwnym kominkiem.

Na dachu może działać instalacja słonecznego ogrzewania wody. Woda używana jest oszczędnie – zużyta w zlewie służy do spłukiwania mokrej toalety, a potem jest wyprowadzana systemem rur do oczyszczalni biologicznych, bakteryjnych lub trzcinowych. Ekologiczny dom musi także mieć suche kompostowe toalety. To nie jest praktyka sprzed wieków – suche toalety w wersji high-tech popularne są w Skandynawii także w blokach! Te wartości Andrzej propaguje w Stowarzyszeniu Biobudownictwa. Przekonuje, że można niewielkim kosztem (ok. 600 zł za metr kwadratowy w stanie surowym) wznosić domy przyjazne i estetyczne.

Założyciel stowarzyszenia Janusz Świderski do znanej technologii budowy domów z gliny i kostek prasowanej słomy dodał własną konstrukcję z żerdzi, czyli drewnianych okrąglaków. – Uświadomiłem sobie wartość gliny i materiałów takich jak słoma i żerdzie. Są ogólnie dostępne i zdrowe. Można je budować tanio systemem gospodarczym, bogatsi mogą sobie pozwolić na zdrowy, ale luksusowy dom. Gliniane domy są bardziej ludzkie i „ciepłe w odbiorze” – uważa Janusz. – Są też cieplejsze od normalnych.

Izolacja termiczna z suchej prasowanej słomy o grubości 40–50 cm daje trzykrotnie mniejsze rachunki za ogrzewanie. Wad właściwie nie widzę, oprócz tego, że łatwiej je uszkodzić niż domy z cegły. Ale w odróżnieniu od drewnianych są niepalne. To nie jest zwykły dom – zbudowany z oddaniem i zaangażowaniem rękami własnymi, rodziny i przyjaciół odda mieszkańcom troskliwość i radość. (www.permakultura.prv.pl, www.biobudownictwo.org)

Źródło artykułu: WP Kobieta
Wybrane dla Ciebie
Mrozisz chleb? Miej tego świadomość
Mrozisz chleb? Miej tego świadomość
Pokazała się w Paryżu. Tak wygląda dziś córka Polańskiego. Ma 33 lata
Pokazała się w Paryżu. Tak wygląda dziś córka Polańskiego. Ma 33 lata
Kończy 36 lat. Nie ma dzieci. "Trwają negocjacje z moją żoną"
Kończy 36 lat. Nie ma dzieci. "Trwają negocjacje z moją żoną"
Będzie sam. Księżna Norwegii nie będzie uczestniczyć w procesie syna
Będzie sam. Księżna Norwegii nie będzie uczestniczyć w procesie syna
Znów jest o niej głośno. Polka pracuje z twórcami "Stranger Things"
Znów jest o niej głośno. Polka pracuje z twórcami "Stranger Things"
Zmieniła nazwisko. Nie chce być porównywana ze znaną siostrą
Zmieniła nazwisko. Nie chce być porównywana ze znaną siostrą
Nigdy nie zostawiaj obok łóżka. Bardzo szkodliwy nawyk
Nigdy nie zostawiaj obok łóżka. Bardzo szkodliwy nawyk
Horoskop dzienny na jutro - piątek 30 stycznia 2026. Baran, Byk, Bliźnięta, Rak, Lew, Panna, Waga, Skorpion, Strzelec, Koziorożec, Wodnik, Ryby
Horoskop dzienny na jutro - piątek 30 stycznia 2026. Baran, Byk, Bliźnięta, Rak, Lew, Panna, Waga, Skorpion, Strzelec, Koziorożec, Wodnik, Ryby
Tak objawia się niska inteligencja emocjonalna. 5 nagminnych zachowań
Tak objawia się niska inteligencja emocjonalna. 5 nagminnych zachowań
Wciśnij do odpływu. Rozpuści brud i włosy
Wciśnij do odpływu. Rozpuści brud i włosy
Nagle zniknął z telewizji. Dziś jest nie do poznania
Nagle zniknął z telewizji. Dziś jest nie do poznania
Zaraz zniknie z wieszaków. W ofercie Pepco hitowa kurtka na wiosnę
Zaraz zniknie z wieszaków. W ofercie Pepco hitowa kurtka na wiosnę
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟