Syn aktora nie zdążył do szpitala. "Na sekundę odzyskał przytomność"
18 marca 2026 roku mija szósta rocznica śmierci Emila Karewicza. Wybitny aktor zmarł nagle w wieku 97 lat, do końca nie skarżąc się na zdrowie. Jego syn, Krzysztof Karewicz, nie zdążył się z nim pożegnać. W jednym z wywiadów opowiedział, jak wyglądały ostatnie godziny życia ojca.
W tym artykule:
Emil Karewicz zapisał się w historii polskiego kina i telewizji jako niezapomniany Hermann Brunner ze "Stawki większej niż życie", a także dzięki rolom w takich produkcjach jak "Krzyżacy" czy "Czterej pancerni i pies".
Śmierć aktora była dla jego rodziny ogromnym ciosem i wielkim zaskoczeniem. Karewicz, który dożył 97 lat, mimo sędziwego wieku był w stosunkowo dobrej formie, dlatego nic nie zapowiadało najgorszego. W rozmowie z "Super Expressem" jego syn Krzysztof Karewicz opowiedział o tym, jak wyglądały jego ostatnie chwile.
Znane dzieci gwiazd, które przysparzają im problemów
Emil Karewicz do końca nie skarżył się na zdrowie
Jak wspominał Krzysztof Karewicz, jeszcze na krótko przed tragicznymi wydarzeniami nic nie wskazywało na tak dramatyczny rozwój sytuacji. - Nie spodziewałem się tego, ponieważ z tatą widziałem się dwa dni wcześniej. Rozmawialiśmy o tym, że przyjedzie do mnie i spędzimy razem trochę czasu. Niestety, tak się już nie stanie - mówił syn aktora.
Choć Emil Karewicz miał wszczepiony rozrusznik serca i zmagał się m.in. z zawrotami głowy oraz problemami z poruszaniem się, na co dzień pozostawał aktywny i utrzymywał regularny kontakt z bliskimi.
Krzysztof Karewicz wspomina dramatyczne godziny w szpitalu
Syn aktora opowiadał, że dramatyczne informacje dotarły do niego, gdy wrócił do domu na Podlasiu. Zadzwoniła jego siostra z wiadomością, że ich ojciec trafił do szpitala w warszawskim Międzylesiu. Okazało się, że doznał udaru.
- Tata trafił do szpitala ok. 12.00 w południe, a zmarł nad ranem o 4.00. W tym czasie tylko na sekundę odzyskał przytomność - mówił Krzysztof Karewicz.
Mimo wysiłków lekarzy nie udało się go uratować. Syn aktora nie zdążył pożegnać się z ojcem w szpitalu, jednak - jak zaznaczył - ich bliska więź dawała mu poczucie, że i tak zdążyli to zrobić wcześniej. - Tata od pewnego czasu za każdym razem żegnał się ze mną tak, jakbyśmy mieli się już nie zobaczyć - dodał.
Emil Karewicz spoczął na Powązkach Wojskowych
Emil Karewicz zmarł 18 marca 2020 roku, pozostawiając po sobie imponujący dorobek artystyczny. W trakcie swojej kariery współpracował z najwybitniejszymi twórcami polskiego kina, występując m.in. w "Kanale" Andrzeja Wajdy oraz "Cieniu" Jerzego Kawalerowicza.
Z powodu pandemii koronawirusa uroczystości pogrzebowe przesunięto o ponad trzy miesiące i odbyły się 23 czerwca 2020 roku. Aktor spoczął na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.