Odwróciło się od niej całe środowisko. Pomogli jej tylko Stuhr i Janda
22 marca 2026 roku Katarzyna Figura skończyła 64 lata. Aktorka w ważnym momencie życia musiała wybrać między wielką rolą w Hollywood a macierzyństwem. - To był klik, koniec rozmowy - wspominała trudną decyzję o przerwaniu kariery w USA.
Katarzyna Figura od lat uchodzi za jedną z najwybitniejszych postaci w historii polskiego kina. Widzowie znają ją z ról, które na stałe wpisały się w naszą kulturę, jednak jej prywatna droga nie zawsze była prosta. W szczerej rozmowie z Natalią Hołownią i Martyną Wyrzykowską w podcaście "Bliżej" aktorka powróciła do najbardziej przełomowych chwil swojego życia. Opowiedziała o cenie, jaką musiała zapłacić za bycie wierną własnej intuicji i swoim marzeniom o rodzinie.
Katarzyna Figura otrzymała propozycję z USA
Aktorka wyznała, że w czasach jej największej popularności otrzymała propozycję zawodową prosto z Hollywood, z której ostatecznie zrezygnowała.
- Usłyszałam: Zastanów się, czy jesteś w ciąży, czy nie jesteś w ciąży, zadzwonię następnego dnia. I rzeczywiście, tak się stało. To była naprawdę bardzo powerful osoba z Hollywood, zadzwoniła i zapytała mnie: zastanowiłaś się? Tak, odparłam, jestem w ciąży. I to był klik, koniec rozmowy - wspominała Figura.
Katarzyna Figura opuszcza gmach sądu: "Jestem szczęśliwa"
Artystka przyznała, że nikt nie wiedział, z jakimi emocjami się wtedy mierzyła, zwłaszcza że była to jej trzecia ciąża, a wcześniejsze dzieci z różnych powodów nie mogły się narodzić.
- Nikt nie zdawał sobie sprawy, jaka była cena. Dopiero teraz o tym mówię. Byłam sama w tej sytuacji, ale jestem z siebie dumna, że podjęłam taką decyzję. I życzę wszystkim kobietom, by słuchały swojej intuicji - dodała. W dokonaniu wyboru pomógł jej sen, który uznała za znak, słysząc w nim, że "do trzech razy sztuka".
Była ofiarą przemocy domowej
Kolejny etap życia aktorki był naznaczony bolesną walką o bezpieczeństwo swoje i bliskich po ujawnieniu prawdy o przemocy domowej. Choć sprawa rozwodowa ciągnęła się przez 11 lat, Katarzyna Figura głośno ostrzega inne kobiety przed próbami zmieniania toksycznych partnerów na siłę.
- Można było sobie pomyśleć, że skoro jestem postacią publiczną, znaną aktorką, to jakoś sobie dam z tym radę. Że będzie mi łatwiej. A nie było łatwo, bo rzeczywiście szłam za tą ułudą (...), że zdołam zmienić tego człowieka. Nie. Nie ufajmy temu. Jeśli jest już sygnał czegoś bardzo złego, to naprawdę trzeba uciekać z tej sytuacji. Nawet za cenę utraty wszystkiego. Bo trzeba ratować siebie i swoje dzieci - apelowała w wywiadzie.
Po tym szczerym wyznaniu aktorka doświadczyła odrzucenia w branży filmowej, gdzie wielu ludzi nie chciało już z nią pracować. - W tamtym czasie tylko nieżyjący już wspaniały Jerzy Stuhr i Krystyna Janda chcieli ze mną współpracować, bo całe środowisko się odwróciło - wyjawiła jubilatka.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.