Znęcał się nad Probosz. "Bił po twarzy tak, że przestałam ją mieć"
Maria Probosz, jedna z najsłynniejszych aktorek PRL-u, zakończyła swoją karierę w obliczu dramatycznych przeżyć osobistych. Związki z przemocowymi partnerami oraz walka z uzależnieniem odcisnęły piętno na jej życiu. 7 lutego 2026 roku przypada 65. rocznica jej urodzin.
Maria Probosz urodziła się 7 lutego 1961 roku w Łodzi. Swego czas aktorka uznawana była za jedną z najważniejszych gwiazd polskiego kina. Mimo to, jej zawodowe osiągnięcia przyćmiewały osobiste tragedie. Artystka nie tylko musiała zmierzyć się z przemocowym partnerem, ale również uzależnieniem.
Burzliwe życie Marii Probosz
Maria Probosz zyskała ogromną rozpoznawalność dzięki roli w "Czasie dojrzewania" z 1984 roku. Aktorka błyskawicznie stała się ikoną, jednak cieniem na jej karierze położyły się oskarżenia o epatowanie nagością jedynie dla popularności. Sama zainteresowana twierdziła, że to część jej zawodu. - W końcu Brigitte Bardot też nie zrobiła kariery w habicie zakonnym - podkreśliła przed laty na łamach "Angory".
Właśnie tego boją się ofiary przemocy domowej!?
W wieku 15 lat artystka zaangażowała się w kontrowersyjny związek z dużo starszym mężczyzną. - Krążyły plotki, że kupił mnie od rodziców za dwa miliony złotych, ale to nieprawda. On tylko wynajął mi samodzielne mieszkanie - wspominała. Później, już jako studentka, poślubiła poznanego na studiach Marka Probosza. Po latach uznała jednak tę decyzję za zbyt pochopną.
Maria Probosz uzależniła się od alkoholu
W 1989 roku na planie filmu "Powrót wabiszczura" Probosz poznała aktora Czesława Nogackiego. Nie mogła jeszcze wtedy przypuszczać, że ta znajomość wpłynie na całe jej późniejsze życie. Aktorka miała bowiem doświadczyć z jego strony przemocy.
- Bił mnie po twarzy tak mocno, że w ogóle przestałam ją mieć (...). Pił i bił. I ja piłam, z rozpaczy i niemocy. Byłam otępiała, nie przyjmowałam niczyjej pomocy (...). Był potworem, który zrujnował mi życie. Był jak kleszcz, nie potrafiłam się od niego odczepić - wspomniała w "Super Expressie".
Sama uzależniła się od alkoholu. Nie było też tajemnicą, że zarówno nałóg, jak i jej ukochany, mieli mieć ogromny wpływ na jej karierę. - Był chorobliwie zazdrosny i chory na punkcie Marii. Niszczył ją. (...) On ją dołował. Pojawiał się na planach filmowych, w których grała. Robił awantury - wspominał Andrzej Hasik "Dziennikowi Łódzkiemu".
To właśnie Hasik pomógł zresztą Probosz wyjść na prostą. Niedługo później wybuchło między nimi również uczucie. - Przeżyłam piekło, aby żyć (...). Myślę, że utracone lata są do odrobienia, bo nareszcie mam mężczyznę, który mnie kocha i robi wszystko, abym odzyskała to, co straciłam - wyznała w "Angorze".
Probosz zmarła 14 września 2010 roku po długiej walce z chorobą nowotworową, zostawiając po sobie nie tylko wiele wspaniałych ról, ale również wspomnienia osobistych dramatów, które na zawsze zmieniły jej życie.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.