Dla partnerów miała jeden test. Robiła go wszystkim wybrankom
Bożena Dykiel nie żyje. Zmarła w wieku 77 lat aktorka od niemal pół wieku była żoną Ryszarda Kirejczyka. - Wiedziałam, że jak już wybiorę kandydata na męża, to na dobre i na złe - mówiła w jednym z wywiadów.
W tym artykule:
W piątek 13 lutego media poinformowały o śmierci Bożeny Dykiel. Aktorka była znana z ról w filmach Andrzeja Wajdy ("Wesele", "Ziemia obiecana", "Człowiek z żelaza", "Wielki Tydzień"), Janusza Zaorskiego ("Awans") czy w komediach Stanisława Barei. W ostatnich latach Dykiel wcielała się w postać Marii Zięby w serialu TVN "Na Wspólnej".
Co Dykiel mówiła o związkach?
W jednym z wywiadów Dykiel opowiedziała o swoich pierwszych miłościach. - Byłam bardzo wybredna, jeśli chodzi o chłopaków – wyznała wprost w rozmowie z "Echem dnia".
Dykiel przekonuje: "Kobieta zawsze wygląda dobrze w futrach. Taki mamy klimat"
Okazuje się, że miała też w zwyczaju "testować" kandydatów. - Poddawałam starających się rozmaitym testom. Najważniejszy był test na ojcostwo. Zadawałam sobie proste pytanie: czy ja chcę mieć z tym facetem dziecko? Jeśli test wypadł na nie, to umawianie się na kolejne randki nie miało sensu - podkreślała.
- Wiedziałam, że jak już wybiorę kandydata na męża, to na dobre i na złe - stwierdziła też w wywiadzie.
Z kolei w wywiadzie dla magazynu "Film" podkreśliła, że nie chciała mieć męża aktora. - Dwa grzyby w barszczu to o jeden za dużo i nigdy nie jest tak, że dwójce aktorów idzie równie dobrze. Facet musi być pół kroku przed kobietą, wtedy wszystko jest tak, jak trzeba - zaznaczyła. Żartowała, że przyzwyczaja się do myśli o staropanieństwie i nie chciała słyszeć o przelotnych romansach. - Dla mnie ważne jest, z kim stworzę dom - mówiła jasno.
Bożena Dykiel - mąż
Aktorka od prawie 50 lat była w związku małżeńskim z Ryszardem Kirejczykiem. Para poznała się w 1976 roku w Japonii, na planie filmu "Ognie są jeszcze żywe". Dykiel grała w nim główną rolę kobiecą, a jej przyszły mąż był kierownikiem produkcji.
- Był wykształcony, miał poczucie humoru i bardzo o mnie dbał. Nie chodzi o to, że podał płaszcz czy otworzył drzwi, tylko z wyprzedzeniem myślał, co mi sprawi przyjemność. Zakochaliśmy się w sobie. Od razu, gdy go poznałam, poczułam, że mogłabym mieć z nim dom i dzieci. Bogu dzięki, że go przywiozłam - opowiadała aktorka rozmowie z se.pl.
Z "panem Rysiem", jak nazywała męża Dykiel, szybko wzięli ślub. - Widziałam w jego oczach bezgraniczną miłość i uwierzyłam, że nasze uczucie przetrwa każdą próbę - powiedziała aktorka w "Echu Dnia".
Prowadzimy badanie dotyczące roli kobiet na rynku pracy, w relacjach i w społeczeństwie. Zachęcamy do wypełnienia krótkiej ankiety TUTAJ.