Skandal rośnie. Nie chcą mieć już do czynienia z księżną
Księżna koronna Norwegii Mette-Marit znalazła się w centrum medialnej burzy. Bliscy, organizacje charytatywne i instytucje, którymi patronuje, mierzą się z konsekwencjami jej kontaktów z Jeffrey'em Epsteinem. Choć księżna wielokrotnie podkreślała, że nie wiedziała o skali przestępstw finansisty, ujawnione e-maile sprawiają, że jej wytłumaczenia nie wystarczają.
W tym artykule:
"Nie wiedziałam nic o skali i charakterze przestępstw, za które Epstein został skazany i odbył karę więzienia" - napisała Mette-Marit w liście do organizacji, których patronką jest od lat.
List księżnej nie powstrzymał reakcji instytucji. Norweska Rada Zdrowia Psychicznego zdecydowała o zawieszeniu współpracy z żoną księcia koronnego Haakona. Podobnie postąpiło największe w Norwegii centrum zajmujące się zdrowiem seksualnym i prawami reprodukcyjnymi, Sex og samfunn. Gry Høeg Ulverud, szefowa Królewskiego Sekretariatu, podkreśliła w liście do organizacji, że patronaty są dla Mette-Marit bardzo ważne, a sama księżna jest "dumna, mogąc wspierać pracę tych instytucji".
Była dziewczyna Epsteina przesłuchana. Apeluje do Trumpa o łaskę
Księżna na dywaniku
Kilka godzin po publikacji nowych dokumentów Departamentu Sprawiedliwości USA Mette-Marit wydała oficjalne oświadczenie z przeprosinami. Poprosiła też o wybaczenie wszystkich, których jej kontakty mogły zawieść, w tym króla Haralda V i królową Sonję.
"Chciałabym wyrazić najgłębszy żal z powodu mojej przyjaźni z Jeffrey'em Epsteinem. Ważne jest dla mnie, aby przeprosić wszystkich państwa, że was zawiodłam. Niektóre treści wiadomości między mną a Epsteinem nie odzwierciedlają osoby, jaką chciałabym być" - przekazała w oświadczeniu w lutym 2026 roku księżna Mette-Marit.
Premier Jonas Gahr Støre wezwał księżną do "wyjaśnienia swoich kontaktów i relacji ze skazanym przestępcą seksualnym". Tydzień później pałac poinformował, że synowa króla Haralda V nie jest w stanie udzielić bardziej szczegółowych odpowiedzi.
"Księżna koronna znajduje się w niezwykle trudnej sytuacji. Ma nadzieję, że zostanie zrozumiane, iż potrzebuje czasu, aby dojść do siebie" - napisano w drugim komunikacie.
Sprzeczności w korespondencji
Norweskie media ujawniły fragmenty korespondencji księżnej z Epsteinem, w tym e-mail z 2011 roku, w którym Mette-Marit przyznaje, że sprawdzała finansistę w internecie. W mailu z 2012 roku pisała do niego wprost o swoim 15-letnim synu, pytając, czy "byłoby niewłaściwe zaproponowanie tapety z dwiema nagimi kobietami niosącymi deskę surfingową". Epstein odpowiedział krótko: "Pozwól mu zdecydować, mama powinna trzymać się od tego z daleka".
Rok później księżna miała odwiedzić rezydencję Epsteina na Florydzie. Dopiero teraz w sieci pojawiło się jednak zdjęcie z akt, które przedstawia żonę księcia Haakona, siedzącą obok kobiety w bikini.