Przez wyciek taśmy chciała umrzeć. O traumie mówi do dziś
Intymne nagranie, które obiegło świat, z jednej strony zbudowało sławę dziedziczki hotelowej fortuny, ale z drugiej - zapewniło jej wieloletnią traumę. 17 lutego Paris Hilton obchodzi 45. urodziny.
W tym artykule:
Taśmy Paris Hilton miał nikt nie widzieć
Tytuł "One Night in Paris" może brzmi jak niewinna pocztówka z podróży, ale w rzeczywistości jest to tytuł intymnej taśmy z udziałem Paris Hilton, dziedziczki hotelowej fortuny, która wyciekła do internetu i w kilka dni stała się tematem numer jeden w tabloidach. Z jednej strony wprowadziła ją na stałe do świata celebrytów, z drugiej – na lata odebrała poczucie bezpieczeństwa.
Hilton po latach przyznała, że konsekwencje skandalu były dla niej druzgocące. W dokumencie "This is Paris" opowiadała o głębokich problemach z zaufaniem: "Tak naprawdę już nigdy nikomu nie zaufałam".
Wcześniej mówiła też, że czuła się, jakby została zgwałcona - nie w sensie prawnym, lecz emocjonalnym, jako ofiara upokorzenia i utraty kontroli nad własną prywatnością.
Krzysztof Gojdź zdradza, jaka naprawdę jest Paris Hilton i mówi, obok kogo w Hollywood mieszka
Premiera reality show i medialny skandal
Gdy pod koniec 2003 roku zbliżała się premiera reality show "The Simple Life", Paris była już rozpoznawalna: bywała na imprezach, pozowała na ściankach, umiała przyciągnąć obiektywy paparazzich. Program miał pokazać, czy dziewczyna z bogatego domu poradzi sobie w "zwykłym" życiu. Jednak tuż przed startem w sieci pojawił się około trzyipółminutowy fragment wideo z jej udziałem i Rickiem Salomonem, byłym partnerem, znanym z zamiłowania do hazardu.
Nagranie miało powstać w 2001 roku, gdy Hilton miała 19 lat. W materiale – kręconym w ciemności, z użyciem noktowizji – widać ich intymne zbliżenia. Paris twierdziła później, że niewiele pamiętała z tamtej nocy, bo była "nieobecna".
Wojna prawna i miliony w tle
Wkrótce ruszyła prawna przepychanka. Strona Hilton domagała się wielomilionowych odszkodowań za naruszenie prywatności, a Salomon odpowiedział pozwem o zniesławienie, żądając 10 milionów dolarów. Pojawiały się kolejne kwoty - także 30 milionów dolarów, gdy na rynek trafiła pełna wersja nagrania, sprzedawana przez wydawnictwo branży dla dorosłych.
Najważniejsze pozostało jednak niewidoczne w dokumentach: koszt psychiczny. Hilton mówiła wprost, że to doświadczenie odebrało jej marzenia o karierze wizerunkowo zbliżonej do ikon elegancji, takich jak Grace Kelly czy księżna Diana.
Mimo obaw "The Simple Life" wystartował, a pierwszy odcinek przyciągnął miliony widzów. Paris przetrwała medialną burzę i z czasem zbudowała pozycję przedsiębiorczyni: rozwinęła kilka linii kosmetyków i rozpoczęła karierę muzyczną. Mimo wszystko, jak sama przyznała w głośnym wywiadzie: "Naprawdę w pewnym momencie chciałam umrzeć".
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.