Rozwodzą się, kupują działki. Mówią o wpływie "Nigdy w życiu"
W lutym 2004 r. Marysia pragnęła, by jej córka dobrze zdała maturę, a ją było stać na działkę nad jeziorem, którą pamiętała z dzieciństwa. Marzyła też, by znów się zakochać. "Nienormalna jestem! Mam 40 lat" – strofowała się. Dziś, po 60-tce, wie, że 40-tka to żadna starość i na wszystko w życiu jest jeszcze czas.
K. Troszczyńska