"Najwyższa pora się rozwieść". Borys wyznała, jakie słowa padają w ich domu
Olga Borys 1 stycznia świętuje 52. urodziny. Aktorka od lat tworzy szczęśliwy związek z innym znanym aktorem. Zdradziła jednak, że w przeszłości zdarzało im się myśleć o rozwodzie.
Olga Borys i Wojciech Majchrzak powiedzieli sobie sakramentalne "tak" 14 czerwca 1997 r. Do dziś zakochani uchodzą za jedną z najzgodniejszych par w polskim show-biznesie. Jak wspominają najważniejszy dzień w swoim życiu? Okazuje się, że trafili oni na niezbyt miłego księdza.
Nieudana fryzura i kłótnia z księdzem
To miał być najpiękniejszy dzień w ich życiu. Niestety od samego początku wszystko nie układało się po ich myśli. Olga Borys dzień przed ślubem postanowiła zakręcić na papiloty włosy. Po przebudzeniu była załamana, dlatego musiała poświęcić sporo czasu na naprawienie swojego finalnego looku. - Przez nie (włosy - przyp. red.) spóźniliśmy się do kościoła. I mieliśmy lekki zgrzyt z księdzem - przyznał w rozmowie z Plejadą Wojciech Majchrzak.
Olga Borys odniosła się do plotek o kryzysie w swoim małżeństwie. "Największym wyrazem miłości jest pozwolić komuś odejść"
- Ksiądz był bardzo nieprzyjemny. Ochrzaniał naszych świadków za nasze drobne spóźnienie. W pewnym momencie przyjaciółka Olgi nie wytrzymała i złośliwie powiedziała mu przed mszą: "Miłej pracy!". Potem było już tylko gorzej - dodał aktor.
Olga Borys zdradziła, jak sprawa wyglądała również z jej perspektywy. - Podczas naszego ślubu ksiądz zachowywał się fatalnie. Pamiętam, jak Wojtek szeptał mi do ucha: "Nie przejmuj się. Ślub bierzemy ze sobą. Ksiądz nie jest nam do niczego potrzebny". Jego zachowanie nas jeszcze bardziej wzmacniało.
To była miłość od pierwszego wejrzenia
Olga Borys i Wojciech Majchrzak poznali się przypadkiem. On właśnie wkroczył na ścieżkę aktorstwa po zakończeniu nauki, natomiast ona dopiero zaczynała swoją teatralną podróż we wrocławskiej szkole artystycznej. Ich drogi przecięły się na premierze jego spektaklu dyplomowego. Niedługo później byli już niemal nierozłączni. To nie oznacza jednak, że nigdy nie przechodzili żadnych kryzysów.
W jednym z wywiadów zapytamo aktorkę, czy kiedykolwiek przeszła jej przez głowę myśl o rozwodzie. - Przeszło. Nie tylko przez myśl, ale i przez gardło. Wiele razy mówiliśmy sobie, że najwyższa pora się rozwieść - powiedziała w rozmowie z Plejadą aktorka.
W czym tkwi w takim razie przepis ich udanego związku? - Nigdy nie mamy za to cichych dni. Nawet gdy obrażę się za coś na Wojtka, to po chwili o tym zapominam i przechodzę nad tym do porządku dziennego - podkreśliła Olga Borys.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.