Skończyła 55 lat. Tak po latach wspominała sesję w "Playboyu"
Agnieszka Wagner 17 grudnia świętuje 55. urodziny. Aktorka może pochwalić się oszałamiającą urodą i ogromnym talentem, którym wielokrotnie zachwycała widzów. Nie każdy jednak pamiętać, że gwiazda pojawiła się również na okładce "Playboya". Tak po latach wspominała to doświadczenie.
Agnieszka Wagner przygodę z aktorstwem zaczęła, gdy miała zaledwie 18 lat. To właśnie wtedy wystąpiła w filmie "Dotknięci", obok Zbigniewa Zamachowskiego oraz Piotra Fronczewskiego. Krytycy od razu ją dostrzegli i docenili jej talent. Niedługo później pojawiła się również w takich hitach jak "Nic śmiesznego" czy "Szamanka". Agnieszka Wagner dzięki nim ugruntowała zresztą swoją pozycję w branży.
Aktorka miała okazję współpracować z najlepszymi reżyserami zarówno w Polce, jak i za granicą. W swoim portfolio ma ona bowiem udział w produkcjach m.in. Stevena Spielberga, Andrzeja Wajdy oraz Andrzeja Żuławskiego.
Pamiętna sesja w „Playboyu”. „Było kilka momentów, kiedy tego żałowałam”
Pojawiła się na okładce "Playboya"
Nie można zaprzeczyć, że Agnieszka Wagner swego czasu była jednym z najgorętszych nazwisk w Polsce. Nie tylko zachwycała umiejętnościami aktorskimi, ale również urodą, którą dostrzegli również wydawcy "Playboya". W 1998 r. aktorka dostała od nich propozycję udziału w rozbieranej sesji zdjęciowej, którą zresztą przyjęła, wywołując tym samym ogromne emocje.
Szybko okazało się, że gwiazda zapozowała w sposób, dzięki któremu nie odsłoniła zbyt wiele. - Pamiętam, że redakcję szlag trafił, bo okazało się, że ostatecznie nic nie widać. Więc wstydzić się specjalnie nie mam czego, czarno-białe tzw. fotki artystyczne - przyznała Plejadzie Agnieszka Wagner.
Agnieszka Wagner usunęła się w cień
Swego czasu Agnieszka Wagner należała do najpopularniejszych aktorek w kraju. W ostatnich latach jednak nieco usunęła się w cień. Rzadko pojawia się "na salonach" i niechętnie udziela wywiadów. To nie oznacza jednak, że porzuciła aktorstwo. Gwiazda w 2024 r. pojawiła się w serialach "Idź przodem, bracie" i "Korona królów. Jagiellonowie".
- Nie mam ambicji, żeby było mnie wszędzie pełno, ja nie muszę "wyskakiwać z lodówki" przy każdym jej otwarciu. W zupełności wystarcza mi, że widzowie oglądają mnie w rolach. A rozmaite, przysparzające niewątpliwej popularności talk-show, różne tam "Gwiazdy śpiewają w kisielu" i tym podobne wiszą mi nacią od pietruszki - zdradziła w rozmowie z "Faktem".
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was! Chętnie poznamy wasze historie, podzielcie się nimi z nami i wyślijcie na adres: wszechmocna_to_ja@grupawp.pl
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl