ModaSzaleństwo zwane Dukan

Szaleństwo zwane Dukan

Szaleństwo zwane Dukan
Źródło zdjęć: © Thinkstockphotos

17.03.2011 23:23, aktual.: 22.03.2011 12:02

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Dietetyczne obsesje są na pewno na szczycie listy wszystkich przedślubnych szaleństw – znacznie wyprzedzając pod względem popularności rozmaite zabiegi poprawiania urody, których też jest przecież nie mało. Wśród dietetycznych dziwactw dużą popularnością cieszy się ostatnio dieta Dukana – czyli dieta wysokobiałkowa. Jej popularność bierze się zapewne z faktu, że – jak mówią same zainteresowane – można jeść dużo, a i tak się chudnie...

Dietetyczne obsesje są na pewno na szczycie listy wszystkich przedślubnych szaleństw – znacznie wyprzedzając pod względem popularności rozmaite zabiegi poprawiania urody, których też jest przecież nie mało. Wśród dietetycznych dziwactw dużą popularnością cieszy się ostatnio dieta Dukana – czyli dieta wysokobiałkowa. Jej popularność bierze się zapewne z faktu, że – jak mówią same zainteresowane – można jeść dużo, a i tak się chudnie...

Piotr Dukan, twórca diety, wymyślił, że skoro białko jest trudne do strawienia, przejście na jedzenie samego białka wymagać będzie od organizmu wielkiego wysiłku związanego z trawieniem, co spowoduje chudnięcie. Dostarczać organizmowi innych składników – tłuszczów i węglowodanów – nie ma powodu, przynajmniej do czasu. Niech lepiej trawi te, które zmagazynował, co też spowoduje chudnięcie.

Dieta popularnie zwana jest wysokobiałkową, bo faktycznie białka jest w niej bardzo dużo i to we wszystkich jej tzw. fazach. W fazie pierwszej je się tylko białko, w drugiej – naprzemiennie białko i białko z warzywami, w trzeciej wprowadza się do jadłospisu również węglowodany, a w czwartej je się w miarę normalnie (ale raz w tygodniu już zawsze je się tylko białko).

Zwolenniczki tej diety bronią jej zawzięcie, twierdząc, że jest dużo lepsza niż inne, bo nie trzeba się głodzić, można jeść do woli, a traci się na wadze. Nie dodają jednak, że można jeść do woli tylko to, co akurat jest w danej fazie dozwolone, więc trzeba bardzo się pilnować i ograniczać. Pamiętajmy też, że z założenia dieta ta musi być przestrzegana już przez całe życie. A niesie, niestety, zagrożenie dla zdrowia...

Jeśli nie zniechęci was sama konieczność ograniczania się do jedzenia tylko wybranych produktów w określonych fazach (co nie może być smaczne!) czy fakt, że już do końca życia jeden dzień w tygodniu będziecie spożywać samo białko, warto wiedzieć, że dieta ma wiele minusów natury zdrowotnej.

Nadmiar białka jest bowiem bardzo obciążający dla nerek i wątroby, może powodować ich upośledzenia, powoduje także wzrost ciśnienia krwi i zakwaszenie organizmu, a tym samym problemy ze stawami. W dodatku ciężkostrawne białka zalegają w przewodzie pokarmowym powodując procesy gnilne, z ust wydobywa się często nieładny zapach. Jedzenie nadmiernej ilości białka powoduje zaparcia i wzdęcia. Jest to także dieta niedoborów witamin – może powodować wypadanie włosów i źle wpływać na wygląd cery czy paznokci – wymagać więc będzie podawania suplementów diety, a te z kolei zawierają czasem składniki odkładające się w organizmie i szkodliwe.

Młoda kobieta zapewne nie odczuje na początku stosowania diety dolegliwości zdrowotnych, ale z czasem na pewno dadzą one o sobie znać. W dodatku dieta ta przyzwyczaja do jedzenia dużych posiłków, więc po jej odstawieniu trzeba będzie nie tylko leczyć spowodowane nią choroby, ale też drastycznie odzwyczajać się od wielkich dań. A to na pewno będzie trudne.

(ma)

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (55)
Zobacz także