Tak żyją Iranki. "Kobieta musi liczyć się z całym wachlarzem zagrożeń"
Jak wygląda życie kobiet w Iranie? - W dużej mierze stały się zakładniczkami tożsamościowej walki Iranu z Zachodem oraz Zachodu z Iranem - tłumaczyła iranistka Karolina Cieślik-Jakubiak w rozmowie z Wirtualną Polską.
USA i Izrael zaatakowały Iran
W relacjach USA i Izraela z Iranem od lat narastały napięcia wokół irańskiego programu nuklearnego, rozwoju rakiet balistycznych oraz działań Teheranu w regionie poprzez sojuszników i formacje zbrojne. Kulminacja nastąpiła 28 lutego, gdy Stany Zjednoczone i Izrael rozpoczęły skoordynowaną, szeroką operację uderzeń na cele w Iranie. Waszyngton i Jerozolima przedstawiały ją jako działanie mające zablokować Iranowi drogę do broni jądrowej oraz "usunąć" - w ich ocenie - bezpośrednie zagrożenia dla bezpieczeństwa USA, Izraela i ich sił w regionie.
Między 28 lutego a 1 marca doszło do serii wydarzeń, które w praktyce wprowadziły region w nową fazę konfliktu. W sobotę 28 lutego media na świecie informowały o eksplozjach m.in. w rejonie Teheranu i o atakach na infrastrukturę wojskową, systemy obrony powietrznej oraz obiekty powiązane z programem rakietowym i nuklearnym; część doniesień mówiła też o uderzeniach w centra dowodzenia i cele związane z kierownictwem państwa. Tego samego dnia rozpoczęła się irańska odpowiedź: ataki rakietowe i dronowe były kierowane na amerykańskie aktywa oraz bazy w państwach Zatoki. Potwierdzono także śmierć najwyższego przywódcy Iranu, ajatollaha Alego Chameneiego.
Eskalacja na Bliskim Wschodzie. Ekspert mówi, co dzieje się na rynkach
Jak wygląda życie kobiet w Iranie?
W tle wielkiej polityki pozostaje codzienność Irańczyków, w tym sytuacja kobiet, które od lat są jedną z najbardziej konsekwentnie represjonowanych grup w systemie prawnym i obyczajowym Islamskiej Republiki Iranu. Życie kobiet w Iranie jest w dużej mierze regulowane przez obowiązek przestrzegania norm ubioru, w tym nakaz noszenia hidżabu w przestrzeni publicznej, a państwo stosuje wobec nieposłuszeństwa szeroki wachlarz sankcji: od kontroli ulicznych i zatrzymań po postępowania karne, grzywny, zakazy, a nawet kary więzienia. W styczniu 2026 opowiadała o tym w rozmowie z WP Kobieta iranistka i orientalistka Karolina Cieślik-Jakubiak.
- Taka kobieta musi liczyć się z całym wachlarzem zagrożeń - często absolutnie skrajnych. Pierwszym z nich jest brak reakcji. Obserwując skalę normalizacji nienoszenia chusty jako codziennego wyboru, zakładam, że to scenariusz raczej podstawowy. Szczebel wyżej jest zwrócenie uwagi przez funkcjonariusza lub funkcjonariuszkę wybranej formacji porządkowej, a dalej: pouczenia, aresztowania, konsekwencje prawne. Na samym końcu tego spektrum są przypadki, które kończyły się tragiczne - jak samej Żiny Amini czy kolejnych kobiet, które podzieliły los Kurdyjki. To właśnie z taką nieustanną niepewnością - czy konsekwencje nastąpią, a jeśli tak, to jakiej skali - musi liczyć się dziś Iranka, która decyduje się na pozornie prosty akt sprzeciwu - mówiła ekspertka.
Zobacz też: Iranki znów wychodzą na ulice. "Kwestia kobiecego stroju to tylko jeden z wielu problemów"
Hidżab to symbol
Kobiety w Iranie walczą nie tylko o swobodę ubioru, ale szerzej o sprawczość i równe traktowanie w prawie oraz praktyce państwa. Po protestach, które wybuchły po śmierci Mahsy Amini zatrzymanej przez policję moralności, sprzeciw wobec przymusu stał się symbolem szerszego żądania godności, bezpieczeństwa i równości.
- Warto jednak podkreślić, że były to protesty wielowątkowe. Jednym z kluczowych postulatów - tych na poziomie praw kobiet - było zniesienie przepisów narzucających kobietom obowiązkowy, obyczajowo regulowany strój. W Iranie oznacza on znacznie więcej niż sama chusta na głowie: obejmuje także choćby konieczność noszenia odpowiednio długiej tuniki zakrywającej pośladki czy luźnego, nieopinającego sylwetki ubrania. Do takich zmian w prawie jednak nie doszło - wyjaśniała Cieślik-Jakubiak.
Iranistka podkreślała także, że w kulturze irańskiej hidżab ma silny wymiar symboliczny. - Mówiąc krótko, zmiana polityki "hidżabowej" oznaczałaby oznakę słabości wobec Zachodu i byłaby dowodem na to, że po latach nacisków Iran w końcu uległ zewnętrznej presji. To może paradoks, ale pod pewnymi względami rozproszenie naszej uwagi mogłoby się Irankom przydać. Nie dzielę tego poglądu z większością iranistów, ale uważam, że kobiety w dużej mierze stały się zakładniczkami tożsamościowej walki Iranu z Zachodem oraz Zachodu z Iranem - tłumaczyła.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.