Biały Dom grzmi. Reaguje na doniesienia o poznaniu się Trumpów
Według byłej asystentki Jeffrey'a Epsteina, to właśnie miał on lata temu zapoznać Donalda Trumpa z Melanią. Biały Dom ostro zaprzecza jednak przedstawianej teorii, twierdząc, że rozsiewane są dezinformacje.
Pojawiły się kolejne doniesienia w sprawie Epsteina. Wśród trzech milionów akt miał znaleźć się 11-stronicowy dokument, w którym pewna anonimowa kobieta, zatrudniona przez samego finansistę w latach 2005-2006, wyznała, że to właśnie Epstein przedstawił sobie Donalda Trumpa oraz Melanię Knauss, przyszłą żonę obecnego prezydenta USA.
Co obejrzeć o sprawie Epsteina? Produkcje dostępne w streamingu
Powiązania Epsteina z Trumpem. Oto co znalazło się w aktach
Zeznania anonimowej kobiety zupełnie zmieniają postać rzeczy, gdy mowa o poznaniu się Trumpów i stoi w sprzeczności do tego, co na temat pierwszego spotkania z przyszłym mężem mówiła sama Melania. Ona twierdziła bowiem, że poznała Donalda Trumpa w 1998 roku poprzez agenta modelek, Polo Zampollego.
Przedstawienie historii poznania Trumpów przez asystentkę Jeffrey'a Epsteina pojawiło się w aktach FBI w listopadzie 2019 roku. Amerykańskie media donoszą, że kobieta została objęta immunitetem i dlatego też została przesłuchana przez służby nie tylko jako świadek, lecz także potencjalna ofiara swojego byłego pracodawcy.
"Twierdzenia są bezpodstawne i fałszywe"
Sprawę już skomentował Biały Dom w szybko wydanym oświadczeniu. Jak zaznaczono, w aktach Epsteina mogą pojawiać się nieprawdziwe informacje, które sieją zamęt. Sam Departament Sprawiedliwości USA miał ostrzegać, że w dokumentach mogą pojawić się sfałszowane dane, które znalazły się w posiadaniu FBI jeszcze przed wyborami w 2020 r.
"Aby była jasność: twierdzenia te są bezpodstawne i fałszywe. Gdyby zawierały choć cień wiarygodności, już dawno zostałyby użyte przeciwko prezydentowi" - brzmiało oświadczenie Białego Domu.
Ujawnione akta to jednak nie tylko spisane dokumenty, lecz także zdjęcia. Na części z nich, wykonanych na początku lat 2000. zobaczymy Donalda Trumpa, Melanię Trump, Jeffrey'a Epsteina oraz Ghislaine Maxwell w klubie o nazwie Mar-a-Lago. Amerykański Departament Sprawiedliwości zaznacza, że wśród tak wielostronicowej dokumentacji mogą znajdować się pliki nadesłane przez prywatne osoby, które są niezweryfikowane.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.