"To nie była prestiżowa terapia". Ujawnił, jak wyglądało leczenie
Norbert Dudziuk, znany jako Norbi, opowiedział o swojej drodze do wyjścia z uzależnienia. - To była jatka, to był pluton egzekucyjny pod ścianą - opowiedział Norbi w ostatnim odcinku programu "Balans".
- Czuję się wygrany, oczywiście - przyznał Norbi w rozmowie z Kubą Jankowskim w programie "Balans". - Zrozumiałem to dopiero na terapii w Kielcach, jak to mleko rozlało się po raz setny, ale tak naprawdę konkretnie w moim trzecim małżeństwie.
Zaznaczył też, że za namową żony nie zdecydował się na terapię w prywatnym ośrodku. - To nie była prestiżowa, wspaniała terapia za dolary, za miliony monet. Tylko normalna, gdzie czekasz w kolejce na krzesełku i mówili: "o, Norbi, pijak to jest pijak" - opowiadał.
Choć jasno mówi, że został uratowany, podkreśla też, że czas podjęcia decyzji o leczeniu i samej terapii był niezwykle trudny. - To była jatka, to był pluton egzekucyjny pod ścianą.
Jak wyglądała droga piosenkarza do zdrowia i wolności? Obejrzyj nasz materiał wideo.