Wojewódzki zwrócił się do niej po rosyjsku. Tak zareagowała
- Wyzywano nas, rzucano w nas butami, szklankami, czasami przekraczano granice cielesne - wyjawiła Agata Turkot w najnowszym odcinku "WojewódzkiKędzierski". Aktorka studiowała w łódzkiej filmówce. Nie ukrywała, że "romantyzowała" wcześniej o tym, by zostać aktorką w Rosji.
W tym artykule:
W 2025 roku Agata Turkot zdobyła ogromny rozgłos, dzięki głównej roli w filmie Wojciecha Smarzowskiego "Dom dobry". Aktorka niedawno zagościła w podcaście "WojewódzkiKędzierski". W trakcie rozmowy wróciła pamięcią do czasu spędzonego w szkole aktorskiej, mówiąc m.in. o ciągle obecnym mobbingu.
Turkot jest absolwentką Wydziału Aktorskiego Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi. - To było w każdej szkole teatralnej, więc bym tej Łodzi tak nie demonizowała, bo to dotyczy każdego miasta - zaznaczyła.
Agata Turkot: "Ta historia aż za bardzo przypomina dzisiejsze czasy"
Agata Turkot o traktowaniu w szkołach filmowych
Agata Turkot wspomniała lata spędzone w łódzkiej filmówce. To nie był łatwy czas.
- Wyzywano nas, rzucano w nas butami, szklankami, czasami przekraczano granice cielesne, zamiast podnosić nas na duchu i nam kibicować, wpajać nam jakieś realne wartości, które się przydadzą i po prostu być takim wsparciem, cały czas raczej było, że "to jest źle, to jest źle", takie wytykanie błędów i skupianie się na naszym deficycie - wyjawiła w podcaście "WojewódzkiKędzierski".
Jak zaznaczyła, zdarzało się, że słyszała pod swoim adresem nieprzyjemne komentarze ze strony wykładowców. - Usłyszałam kiedyś, że wydaję się taka bardzo tajemnicza, intrygująca i jakaś taka fajna, ale jak się mnie bliżej pozna, to tam w środku nic nie ma i nie ma żadnej tajemnicy. Dla młodego człowieka to jest bardzo mocne - dodała.
Na koniec skwitowała, że wiele z tych sytuacji ma miejsce z powodu różnicy pokoleniowej. - Pokolenia w szkole, które nas uczą, oni byli tak wychowywani i to jest ich sposób, który oni znają i w tym czują się bezpiecznie. Większość osób też pewnie własne kompleksy w ten sposób na nas leczyło - opowiadała.
"Romantyzowałam o byciu aktorką w Rosji"
W pewnym momencie rozmowy Kuba Wojewódzki odezwał się do Agaty Turkot po rosyjsku. Zapytał ją, jak się czuje.
- No nie odpowiem ci. (...) Uczyłam się rosyjskiego, bo zawsze bardzo mi się podobał ten język. Uważam, że jest bardzo piękny i kiedyś romantyzowałam też o byciu aktorką w Rosji, ale od pewnego dnia przestałam się uczyć rosyjskiego, bo wolę, żeby mi się nigdy w życiu nie musiał przydać - odpowiedziała Turkot, nawiązując w ten sposób do ataku Rosji na Ukrainę i trwającej tam wojny.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.