Upadek na chodniku. Rekordzistka dostała 322 tys. zł
Zima co roku przynosi zwiększone ryzyko groźnych upadków na oblodzonych chodnikach. Dla wielu osób taki wypadek kończy się nie tylko bólem, ale też długim leczeniem i przykrymi konsekwencjami. Jak w takiej sytuacji można ubiegać się o odszkodowanie?
W tym artykule:
Śliska nawierzchnia przed domem, sklepem czy urzędem może w jednej chwili doprowadzić do poważnego urazu, długotrwałego leczenia, a nawet trwałej niezdolności do pracy. Dla poszkodowanych oznacza to nie tylko ból i problemy zdrowotne, lecz także realne konsekwencje finansowe — koszty rehabilitacji, leków czy konieczność skorzystania z pomocy innych osób.
W takich sytuacjach pojawia się kluczowe pytanie: czy za wypadek na oblodzonym chodniku można domagać się odszkodowania? Sprawę wyjaśnił Marcin Kruszewski, który prowadzi w mediach społecznościowych popularne profile pod nazwą Prawo Marcina.
Turyści zapominają o rozsądku. Nagranie z Morskiego Oka
Co zrobić po groźnym upadku na chodniku?
– Jeżeli przez przewrotkę zrobisz sobie krzywdę, to osoba, która zaniedbała dany chodnik, będzie musiała zapłacić ci odszkodowanie. (...) W takiej sytuacji warto zadbać o relację świadków, zabezpieczyć monitoring czy po prostu zrobić zdjęcia, abyś na pewno mógł dostać należne ci pieniądze – wyjaśnia Kruszewski w opublikowanym ostatnio filmiku.
Warto ubiegać się o odszkodowanie, szczególnie, gdy wynikiem upadku był trwały uszczerbek na zdrowiu. O jakich kwotach mowa?
"Minimalna kwota za upadek na chodniku waha się między 1 a 2 tys. zł. Gdy uszczerbek na zdrowiu był poważny kwota odszkodowania wzrasta do co najmniej kilkunastu tys. zł. Jeśli doszło do złamania kości jest to około 15 tys. zł. W przypadku trwałego uszczerbku na zdrowiu odszkodowania zaczynają się od 40 tysięcy złotych" — wyjaśnia portal expertodszkodowania.pl cytowany przez "Fakt".
Najwyższe odszkodowanie za wypadek na oblodzonym chodniku
Rekordzistką w Polsce, jeśli chodzi o wysokość kwoty odszkodowania, jest seniorka z Łodzi. Po tym, jak poślizgnęła się na chodniku, wymaga całodobowej opieki. Jak informował w 2019 roku portal o2.pl, sąd Okręgowy w Łodzi zasądził na jej rzecz rekordowe 322 tys. zł odszkodowania za wypadek, do którego doszło na oblodzonej nawierzchni, gdy szła do spółdzielni uiścić czynsz. Kwotę tę miała wypłacić firma odpowiedzialna za utrzymanie porządku oraz odśnieżanie terenu należącego do spółdzielni.
Zobacz też: Rozsyp na kostce zamiast soli. Rozpuści cały lód
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.