Basia ma 30 lat i jest mężatką. Codziennie żongluje obowiązkami zawodowymi i domowymi. W jej małżeństwie brak intymności. Kobieta sama przyznała, że mąż jej nie rozumie - sama zajmuje się dziećmi, domem, a do tego pracuje. - On nigdzie mnie nie zaprasza, nie mówi nic miłego, nie docenia, a potem chce seksu. W dodatku nie widzi w tym problemu - cytuje kobietę "Zwierciadło".
30-latka wyjawiła w rozmowie z sex coachką Martą Niedźwiecką, że mąż w ogóle nie włącza się w obowiązki domowe. Ma też poczucie, że przestała być ważna dla mężczyzny. Basia przyznała jednak, że nigdy nie powiedziała mężowi, że czuje się przytłoczona liczbą obowiązków, bo "pomyślałby, że jest złą matką, dobre matki przecież radzą sobie ze wszystkim".
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Przypadłość, która może odebrać całą radość z seksu. Dotyka wielu kobiet
"Relacja dwojga ludzi powinna polegać na tym, że oboje wkładają w nią po 50 proc."
Marta Niedźwiecka zaznacza, że "problem Basi i jej męża jest dosyć powszechny". Sex coach zauważa, że przeciążenie obowiązkami i związane z tym poczucie frustracji, poczucie niedocenienia przekładają się u kobiety na sferę emocji oraz seksu, a także żal do męża. Mężczyzna natomiast nie rozumie sytuacji, i prawdopodobnie braku ochoty na intymność zupełnie nie łączy z przemęczeniem żony.
- Relacja dwojga ludzi powinna polegać na tym, że oboje wkładają w nią po 50 proc. w każdym obszarze; od uniesień w sypialni po czyszczenie toalety. To dotyczy także seksu. Jeżeli potraktujemy go jako element bliskości, troszczyć się o niego powinniśmy obydwoje, tak jak obydwoje jesteśmy odpowiedzialni za brak seksu w małżeństwie. Ale nie może być on obowiązkiem małżeńskim, bo może wtedy zbrzydnąć na dobre - zaznacza ekspertka w "Zwierciadle".
Niedźwiecka zauważa, że trzeba zdać sobie sprawę z tego, czy w naszym związku seks pomaga, czy utrudnia komunikację.
- Wiele par uprawia seks, w którym nie ma bliskości. Kobiety robią to z poczucia obowiązku, a mężczyźni dlatego, że wolą taki seks niż żaden. A w związku chodzi tak naprawdę o wypracowanie zdolności spotkania się jako dwie pragnące tego samego osoby - zaznacza.
Trzy metody działania
Ekspertka zaznacza, jak ważne jest poczucie zrozumienia, akceptacji, a także wysłuchania w związku. Na przykładzie Basi, sex coachka widzi trzy możliwe drogi rozwoju sytuacji. Ekspertka wspomina o "dokonaniu wglądów", czyli próbie spojrzenia na związek z różnych perspektyw, zarówno swojej, jak i partnera. W ten bowiem sposób mamy możliwość wczucia się w emocje drugiej strony, co pomoże nam w zrozumieniu partnera.
Kolejną radą od Niedźwieckiej jest zmiana reakcji. - Przy najbliższej kłótni czy rozmowie o domowych obowiązkach Basia zareaguje inaczej niż do tej pory. Ku jej zaskoczeniu mąż stwierdzi, że od lat marzył, żeby zyskała takie nastawienie. I sam znajdzie w sobie motywację do pracy nad związkiem, a co za tym idzie, również do rozwiązania problemu jakim jest brak seksu w związku - tłumaczy sex coach w "Zwierciadle".
Ostatnią poradą od Niedźwieckiej jest skupienie się na własnych emocjach oraz swoim ciele.
- W Basi zajdzie powolna, ale trwała zmiana na lepsze, zacznie się kontaktować ze swoim ciałem i swoimi emocjami. Czasem uda jej się przez to zainspirować partnera, czasem nie. Współpraca między nimi będzie miała zasadnicze znaczenie dla przyszłości tej relacji - mówi ekspertka.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.