Kupiła dom w Hiszpanii. "Czołg przebrany za balerinę"
Hiszpania od lat jest ważnym miejscem w życiu Margaret. To tam artystka spędza część roku, tworzy i odpoczywa. - Znaleźliśmy casitę (mały dom - przyp. red.) na plaży, która była w złym stanie. Nazwaliśmy ją "casa de la rudera" - opowiada piosenkarka.
W tym artykule:
Margaret od kilku lat dzieli swoje życie między Polskę a Hiszpanię. Gdy w ojczyźnie robi się chłodno, artystka przenosi się do Andaluzji. - Hiszpania spełnia moje wszystkie wymagania, bo jest blisko Polski, a Polska jest moim domem. Do Hiszpanii wylatuję na zimę jak bocian, a później wracam - powiedziała w rozmowie z "Dzień Dobry TVN".
Margaret kupiła i wyremontowała dom w Hiszpanii
Zafascynowana tym miejscem i słońcem, Margaret wraz z partnerem Piotrem Kozieradzkim zdecydowała się na zakup domu. Decyzja zapadła spontanicznie, ale szybko okazało się, że była strzałem w dziesiątkę. Para trafiła na niewielką nieruchomość położoną tuż przy plaży, która wymagała dużego nakładu pracy. Artystka z sentymentem opowiedziała o tym etapie. - Znaleźliśmy casitę (mały dom - przyp. red.) na plaży, która była w złym stanie. Nazwaliśmy ją "casa de la rudera" i teraz wygląda fajnie. Śmiejemy się, że to jest przebrany czołg za balerinę. Swoimi siłami robiliśmy remont, malowaliśmy, uwielbiam design, więc spełniałam się w przykrywaniu nierównych ścian - zdradziła.
Margaret o The Voice of Poland. To pytanie ją zaskoczyło!
Ojciec Margaret wyjechał do Hiszpanii, by zacząć nowe życie
Z Hiszpanią wiąże się też rodzinna historia. Jak wspomina Margaret, jej ojciec również postanowił kiedyś zacząć tam nowe życie. - To było w okolicach kryzysu wieku średniego. (...) Rysiek stwierdził po prosto, że rzuca wszystko i leci do Hiszpanii otworzyć tam cukiernię polską. Nigdy nie miał do czynienia z cukiernictwem, jest po AWF-ie, jest sportsmenem. Po roku wrócił na tarczy - wyznała.
Nowa płyta Margaret powstała w Hiszpanii
Andaluzja stała się dla Margaret również miejscem twórczym. To właśnie tam powstawała w dużej mierze jej nowa EP-ka "Body". - Myślę, że to hiszpańskie słońce na pewno pomogło mi odnaleźć energię i siłę. Te bity są bardzo taneczne, bardzo klubowe. Myślę, że tam tego słońca trochę też słychać. Mamy w Hiszpanii pokoik przerobiony na małe studio, więc tam też dużo muzycznych pomysłów się rodzi - mówiła.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.