Pozowała dla "Playboya". "Brak możliwości dokonania wyboru"
- Czuję się zdecydowanie bardziej bezwstydna dziś, kiedy mam 53 lata i odwagę, by pokazać się w luźnych gaciach, niż wtedy, kiedy byłam w "Playboyu" - powiedziała w najnowszym wywiadzie Joanna Brodzik.
W tym artykule:
Joanna Brodzik w ostatnim czasie udzieliła kilka wywiadów, w których otworzyła się na wiele prywatnych tematów. W rozmowie z "Wysokimi Obcasami" wspomniała odważną sesję okładkową dla "Playboya". - Wtedy (...) w ogóle nie dawałam sobie prawa do wolności - powiedziała.
Joanna Brodzik w sentymentalnych wspomnieniach. Mówi o Małaszyńskim i "Magdzie M."
"Miałam poczucie braku możliwości dokonania innego wyboru"
W rozmowie z "Wysokimi Obcasami" Joanna Brodzik wróciła pamięcią do okładkowej sesji dla "Playboya". Jak przyznała, wbrew krążących etykiet od bezwstydności, miała wówczas w sobie ogromnie dużo wstydu.
- Obecność na okładce w "Playboyu", choć z jednej strony kontrowersyjna, była też nobilitująca, bo pozwalała nie tylko stać się obiektem westchnień, ale też zostać zauważoną i stać się rozpoznawalną medialnie (...). W tamtym momencie mojego życia miałam poczucie braku możliwości dokonania innego wyboru - wyznała aktorka.
Dziś zauważa w całej sytuacji paradoks. - Bezwstydność to wolność, także wolność dokonania wyboru.
- Wtedy, pozując dla "Playboya", w ogóle nie dawałam sobie prawa do wolności, dziś to właśnie ona dyktuje mi każdy kolejny, również na płaszczyźnie zawodowej, krok. Czuję się zdecydowanie bardziej bezwstydna dziś, kiedy mam 53 lata i odwagę, by pokazać się w luźnych gaciach, niż wtedy, kiedy byłam w "Playboyu" - podkreśliła "Wysokim Obcasom".
"Moja ciąża była zagrożona"
Podczas wywiadu Brodzik opowiedziała też o wyjątkowo prywatnych i trudnych przeżyciach. Przyznała, że bardzo długo walczyła ze wstydem "bycia niewystarczającą matką".
- Moje ciało nie dało sobie rady, żeby zapewnić bezpieczeństwo wylądowania na planecie dzieci. Moja ciąża była zagrożona, życie moich dzieci było zagrożone, także po ich narodzinach; nie myślałam w ogóle o tym, że moje również... Wstydziłam się, czułam się beznadziejną matką - wspomniała.
Aktorkę zapytano, czy przechodziła wówczas przez depresję poporodową. - Ponieważ walczyłam o życie synów, nie miałam przestrzeni, by to zweryfikować. Dla mnie okres przed narodzinami i po narodzinach dzieci to było jak zejście do podziemia - szczerze odpowiedziała. Odetchnęła, kiedy okazało się, że nie ma zagrożenia życia.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.