Udzielał wywiadu. Nagle wspomniał Polskę. "Uwielbiam"
- Byłem w Polsce kilka razy - powiedział w trakcie wywiadu Ashton Kutcher. Rozmowa z aktorem została wyemitowana w "Halo tu Polsat" w związku z promocją produkcji "The Beauty".
W tym artykule:
Ashton Kutcher to jeden z najbardziej rozpoznawalnych amerykańskich aktorów. Gwiazdor wraca z nowym projektem - aktualnie promuje serial "The Beauty". Kutcher udzielił wywiadu polskiemu dziennikarzowi. W trakcie rozmowy przyznał, że odwiedził Polskę kilkukrotnie i ma z naszym krajem wyjątkowe wspomnienia.
Ashton Kutcher powraca, by szokować
Ashton Kutcher przyjeżdżał do Polski - tak ją wspomina
Ashton Kutcher wyznał, że był w Polsce kilka razy w czterech różnych miejscach. Pamięta, że odwiedził m.in. wiejskie tereny powiązane z tradycją chasydzką. W Warszawie natomiast miał okazję spotkać się ze swoimi znajomymi.
- Byłem w Polsce kilka razy. Uwielbiam Polskę! - zaczął.
Jak dodał, bardzo mu zależało, aby "poczuć energię" miejsc, które były powiązane z ważnymi postaciami należącymi do tradycji chasydzkiej.
- Chyba odwiedziłem cztery różne miejsca. To były naprawdę bardzo wiejskie tereny, które były obszarami chasydzkimi, wywodzącymi się z tradycji luriańskiej. Pochowani są tam bardzo ważni cadykowie i chciałem po prostu poczuć energię tych miejsc i się z nią połączyć - opowiadał.
Wspomnienie Warszawy i kolacji ze znajomymi rozśmieszyło kolegów Kutchera z planu serialu "The Beauty", którzy również udzielali wywiadu. W rozmowie promującej wspomnianą produkcję uczestniczyli również Jeremy Pope oraz Anthony Ramos.
Słowiańskie korzenie żony Ashtona Kutchera
Ashton Kutcher od lat jest mężem Mili Kunis. Para doczekała się dwójki dzieci i jest jedną z najzgodniejszych w Hollywood. Co ciekawe, Kunis urodziła się w Czerniowicach, które leżą dziś na terenie Ukrainy, a niegdyś wchodziły w skład Związku Radzieckiego. Milena, bo tak naprawdę nazywa się aktorka, wyemigrowała do Los Angeles z rodzicami, kiedy miała osiem lat. Nigdy nie ukrywała, że początki życia w USA były dla jej rodziny bardzo trudne.
- Moi rodzice przeszli przez prawdziwe piekło. Przyjechali do Ameryki jedynie z kilkoma walizkami i siedmioosobową rodziną. W kieszeni mieli zaledwie 250 dolarów - opowiadała Kunis w rozmowie z "Glamour".
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.