"Wezwałam księdza". Upiorne, co działo się w jej domu
Krystyna Janda 18 grudnia obchodzi 73. urodziny. Aktorka ma troje dzieci - córka poszła w jej zawodowe ślady, natomiast dwaj synowie na co dzień stronią od świata show-biznesu. Ich rodzinne życie toczyło się w domu, który skrywał mroczne sekrety. W pewnym momencie Janda musiała nawet poprosić o pomoc duchownego. "Kropiłam wszystkie kąty" - wyznała.
W tym artykule:
Krystyna Janda urodziła się 18 grudnia 1952 roku i od lat należy do najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego świata artystycznego. Jest aktorką i reżyserką, a także założycielką Fundacji Krystyny Jandy na Rzecz Kultury.
Od wielu lat prowadzi dwa warszawskie teatry - Teatr Polonia i Och-Teatr. W 2025 roku wciąż pozostaje bardzo aktywna zawodowo, choć otwarcie przyznaje, że potrzebuje zwolnić tempo i znaleźć czas na odpoczynek.
Znany aktor prowadzi biznes fryzjerski. Co z aktorstwem? "Jest to jakaś alternatywa, żeby wiecznie nie czekać na telefon"
Życie rodzinne aktorki
Krystyna Janda była dwukrotnie zamężna. Z aktorem Andrzejem Sewerynem ma córkę Marię, która poszła w ślady rodziców i także została aktorką. Z operatorem Edwardem Kłosińskim, który zmarł w 2008 roku, doczekała się dwóch synów - Adama i Andrzeja.
Aktorka wielokrotnie podkreślała, że jej synowie nie chcą funkcjonować w medialnym świecie. - Oni nigdy nie lubili tego życia, tej drugiej strony. Mój syn ostatnio tak ostro zaprotestował, że gdzieś był w tle drugim jakiegoś zdjęcia, że wiem, że ja nie mogę takiej rzeczy zrobić, że oni sobie po prostu tego nie życzą - wyznała w "DDTVN".
Córka spełnia się artystycznie. A synowie?
O synach Krystyny Jandy wiadomo niewiele. Aktorka ujawniła jedynie kilka szczegółów ich życia zawodowego. Jeden z nich jest doktorem fizyki i, jak sama przyznała, to bardzo poważny człowiek. Drugi obrał zupełnie inną ścieżkę.
- Zupełnie inny świat, to są inne tematy i nawet jak mówi mi, czym się zajmuje, to ja i tak tego nie rozumiem. Drugi też ma swoje życie. W tej chwili zajmuje się grafiką komputerową, ale skończył amerykanistykę, zajmował się różnymi rzeczami po drodze, bo to tzw. multitalent - dodała w tym samym wywiadzie.
"Urodziłam dziecko i nocami nie spałam"
Willa, w której mieszka Krystyna Janda, pochodzi z lat 20. XX wieku. Zbudował ją znany śpiewak operowy Stanisław Gruszczyński. Z czasem okazało się jednak, że dom kryje też swoją mroczną stronę. Aktorka wróciła do tych wspomnień w rozmowie z Maciejem Orłosiem, opowiadając o okresie po narodzinach syna, gdy dziecko miało trudności z zasypianiem.
- Myśmy się o tym wszystkim dowiedzieli dużo później, jak urodziłam dziecko i nocami nie spałam, bo je nosiłam. (...) Często coś spadało, tłukła się porcelana, ktoś biegł po schodach, wydawało mi się. (...) Była taka dziewczyna pomagająca mnie i mamie w opiece nad dziećmi i mówiłam do niej: Basiu, ja ci dziękuję, bo słyszałam, jak zbiegasz w nocy, żeby mnie zastąpić, a ona mówiła: Krysia, ja w ogóle nie wstawałam! - opowiadała Orłosiowi.
Przełom nastąpił, gdy Janda postanowiła działać. Po narodzinach syna, który nie mógł spać w willi, aktorka zdecydowała się na rytuał oczyszczenia domu.
- Wezwałam księdza z sąsiadującego z nami kościoła Milanowskiego. Spojrzał na dom w pełnym rozkwicie remontu, wziął (krucyfiks) do ręki. Basia szła za mną, trzymając wodę święconą rozlaną na talerzu. Przechodziłyśmy z pokoju do pokoju, żegnałyśmy się i kropiłam wszystkie kąty. Tak obeszłyśmy cały dom - wyznała.
Zapraszamy na grupę FB - #Samodbałość. To tu będziemy informować na bieżąco o wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.