"Złapał mnie za szyję, rzucił na łóżko". Eks oskarża syna norweskiej księżnej
W Oslo trwa proces Mariusa Borga Høiby’ego, pasierba następcy tronu w Norwegii. Teraz na jaw wyszły dramatyczne zeznania jego byłej partnerki, która przywołuje przemocowe zachowania mężczyzny.
W tym artykule:
Była partnerka Høiby’ego zeznaje
4 marca w sądzie rejonowym w Oslo przez ponad półtorej godziny zeznawała była partnerka Mariusa Borga Høiby’ego, syna norweskiej księżnej koronnej Mette-Marit. Kobieta opisywała wydarzenia z nocy z 3 na 4 sierpnia 2024 r., które - jak wskazano w sądzie - doprowadziły do pierwszego zatrzymania mężczyzny.
Trump uderzył w Norwegię. Poszło o nagrodę Nobla. "Stracili prestiż"
Według jej relacji konflikt miał zacząć się kilka godzin wcześniej w jednym z klubów nocnych w stolicy Norwegii. Po powrocie do mieszkania kobiety w dzielnicy Frogner sytuacja miała eskalować. Świadek zeznała, że partner był wyraźnie wzburzony, wielokrotnie wychodził i wracał, a jego zachowanie określiła jako nieprzewidywalne. W sądzie stwierdziła też, że wcześniej obserwowała u niego napady silnego gniewu, które - w jej ocenie - powtarzały się regularnie.
Kobieta przekazała, że jednym z punktów zapalnych miała być rozmowa o planach zaproszenia koleżanek do Skaugum - posiadłości, w której Høiby przebywał w tamtym okresie. Miało to wywołać u niego podejrzenia o niewierność. W zeznaniach opisywała, że mężczyzna miał stać się agresywny i użyć przemocy fizycznej.
"Złapał mnie za szyję, rzucił na łóżko i dusił, krzycząc, że go zdradziłam i mam powiedzieć, z kim spałam. Potem nie pamiętam dokładnie, co się stało, ale uderzył mnie dwa razy w głowę otwartą dłonią. Przesunęliśmy się na drugą stronę łóżka. Znów mnie dusił - i to było najgorsze. Bo nie mogłam oddychać" - relacjonowała.
W sądzie przywołano także zniszczenia w mieszkaniu: rozbite elementy wyposażenia, uszkodzone urządzenia oraz rzucenie nożem w ścianę. Podczas rozprawy pokazano zdjęcia przedstawiające stan lokalu po zdarzeniu.
Interwencja policji
Po incydencie mężczyzna miał wyjść z mieszkania, a kobieta schroniła się u przyjaciółki. To właśnie znajoma - jak zeznała świadek - następnego dnia powiadomiła policję. Kobieta przyznała, że nie chciała policyjnej interwencji. Tłumaczyła to silnymi emocjami, poczuciem winy i tym, że nadal była emocjonalnie związana z partnerem.
W sądzie odtworzono nagranie rozmowy telefonicznej, w której Høiby miał jej grozić po przesłuchaniu. Kobieta zeznała też, że później kontakt między nimi wrócił, m.in. po ujawnieniu, że nagranie trafiło do mediów. Mieli spotkać się w domu ojca mężczyzny, gdzie - jak mówiła - usłyszała przeprosiny. Kobieta miała kontynuować zeznania w czwartek 5 marca. Tego samego dnia po południu głos miał zabrać również Marius Borg Høiby.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.