Zniknęła z pieniędzmi na studniówkę. Afera w środku sezonu balowego
Tuż przed studniówką jedna z osób odpowiedzialnych za zbiórkę pieniędzy zniknęła wraz z całą kwotą. Sprawa trafiła na policję, a ekspert nie ma wątpliwości — kobieta prawdopodobnie nie uniknie konsekwencji prawnych.
W tym artykule:
Styczeń i luty to w Polsce tradycyjnie czas studniówek – balów organizowanych na około 100 dni przed maturą. To jedno z najważniejszych wydarzeń w życiu licealistów i uczniów techników: eleganckie stroje, polonez, sala balowa i wspomnienia na całe lata. Organizacja studniówki wiąże się jednak z dużymi kosztami, dlatego rodzice i uczniowie miesiącami zbierają składki, często powierzając pieniądze. W środku sezonu studniówkowego w Piotrkowie Trybunalskim przygotowania jednej z klas zostały jednak nagle przerwane przez nieoczekiwane wydarzenia, które wywołały niepokój i poruszenie wśród rodziców oraz uczniów.
Ukradł towar za 4,60 zł. Gdy przyjechała policja, zaczął płakać
Afera w Piotrkowie
W Zespole Szkół Ponadpodstawowych nr 1 w Piotrkowie Trybunalskim jedna z matek, odpowiedzialna za klasowe finanse, miała zebrać około 14 tys. zł. Rodzice wpłacali po 350 zł od ucznia lub 700 zł w przypadku osoby towarzyszącej. Na krótko przed studniówką kobieta przestała odpowiadać na telefony i zniknęła, a wraz z nią pieniądze. Sprawą zajmuje się policja, która potwierdziła przyjęcie zawiadomienia o przywłaszczeniu środków.
Mimo szoku i oburzenia rodzice zdecydowali się ponownie zebrać pieniądze, aby ich dzieci mogły wziąć udział w balu, który odbył się 10 stycznia. Jak nieoficjalnie ustaliły media, rozważany jest pozew zbiorowy przeciwko kobiecie, która miała odpowiadać za finanse.
Może jej grozić surowa kara
Prawnik Marcin Kruszewski odniósł się do sprawy w swoim filmiku na TikToku. – Kobieta prawdopodobnie nie uniknie konsekwencji. Sprawa została zgłoszona na policje. Nie wykluczone, że odpowie za przywłaszczenie, które w tej kwocie jest przestępstwem – mówił. Jeśli jednak kobieta z premedytacją próbowała doprowadzić do niekorzystnego rozporządzenia mieniem przez inne osoby w celu własnego wzbogacenia się, mogłoby to wyglądać już dużo poważniej.
– Jeśli jednak byłby to misterny plan, który miałby doprowadzić do niekorzystnego rozporządzenia mieniem przez inne osoby w celu wzbogacenia się tej kobiety, to mogłaby nawet odpowiedzieć za oszustwo i mogłoby jej grozić za to nawet 8 lat za kratkami – dodał.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.