Odkryli wynajęty pokój na studniówce. Wyszło na jaw, co w nim ukryli
- Zorientowaliśmy się, że coś jest nie tak, ale gdy znaleźliśmy ten "wodopój", kilka osób było już w takim stanie, że szkoda gadać. Powiadomiliśmy rodziców. Większość potraktowała sprawę poważnie - ale zdarzyli się i tacy, którzy jeszcze nas zrugali, że zawracamy im głowę głupotami. "Przecież pełnoletni jest, chyba może się napić" - opisuje nauczycielka.