WAŻNE
TERAZ

Ceny paliw w Polsce. Jest decyzja Sejmu

Żyła za 10 złotych dziennie. Dancewicz nawet wtedy nie odmawiała sobie przyjemności

Renata Dancewicz otwarcie mówi o swoim niefrasobliwym podejściu do pieniędzy, które towarzyszyło jej od czasów pracy w teatrze w Wałbrzychu. Aktorka przyznaje, że choć czasami brakowało jej środków, zawsze starała się radzić sobie z sytuacjami kryzysowymi.

Renata Dancewicz nigdy nie oszczędzała pieniędzyRenata Dancewicz nigdy nie oszczędzała pieniędzy
Źródło zdjęć: © AKPA | Lukasz Telus

Renata Dancewicz od lat otwarcie przyznaje, że jej stosunek do pieniędzy zawsze był lekki i daleki od skrupulatnego planowania budżetu. Aktorka nigdy nie należała do osób, które odkładają na czarną godzinę czy prowadzą szczegółowe domowe rozliczenia.

Finanse przeszkodą w związku? Dla wielu wciąż to ogromny temat tabu

Żyła za dziesięć złotych dziennie

Aktorka nie ukrywa, że przez długi czas żyła bez finansowego zaplecza, kierując się raczej intuicją niż rozsądkiem

– Bywały okresy, kiedy w ogóle nie miałam pieniędzy, choćby wtedy, gdy pracowałam na etacie w teatrze w Wałbrzychu. Żyłam za 10 złotych dziennie, jadłam na kreskę w teatralnym bufecie. Kiedy tylko dostawałam wypłatę, spłacałam długi i fundowałam sobie w ramach przyjemności rundkę bilarda. A jak widziałam fajne buty, które, jak czułam, uczynią ze mnie wspaniałą osobę, to też się nie wahałam. Wchodziłam, brałam, i już –powiedziała Dancewicz w rozmowie z "Wysokimi Obcasami".

Ten lekki styl zarządzania finansami pozostał jej do dziś, choć sytuacja materialna aktorki uległa zmianie. – I taki mniej więcej, niefrasobliwy stosunek do pieniędzy został mi do dziś, choć od dawna mieszkam w Warszawie i moje zarobki też się zmieniły. Jak mam, a ktoś jest w potrzebie, to pożyczam, jak nie mam, to sama proszę o pożyczkę. Uważam, że to sposób na podtrzymywanie więzi –dodała.

Lekcja po stracie pieniędzy

Dancewicz opowiedziała o sytuacji, gdy pożyczone pieniądze na zabezpieczenie zakupu mieszkania zgubiła, a potem utraciła je w wyniku włamania.

Byłam wtedy fanką mleczka w tubie i postanowiłam je sobie kupić. No i zostawiłam tę teczkę gdzieś na straganie. Przepadły wszystkie pieniądze i dokumenty. Sęk w tym, że musiałam jakoś tę pożyczkę oddać agencji. Kiedy więc pojechałam do USA z teatrem, odejmowałam sobie od ust, żeby uzbierać tę kwotę. Udało się. Przywiozłam ją do domu, schowałam. Kilka dni później wyjechałam ze spektaklem do Rzeszowa. Ktoś włamał się do mojego mieszkania i zabrał te pieniądze – dodała.

I to właśnie wtedy aktorka postanowiła, że już nigdy nie będzie dbać o wielkie zabezpieczenia finansowe, a potem odejmować sobie od ust. To doświadczenie ukształtowało jej podejście do pieniędzy: bardziej lekko, bez nadmiernego stresu.

Niezależność finansowa przede wszystkim

– Mimo że nie mam nabożnego stosunku do pieniędzy, to do niezależności finansowej już tak. Moja babcia zawsze miała swoje zaskórniaki, dla mojej mamy też to było bardzo ważne, żeby kobieta miała swoje pieniądze. Nauczyły mnie, że bycie na czyjejś łasce finansowej jest ryzykowne. Dzięki własnym pieniądzom człowiek może w życiu robić, co chce – dodała w rozmowie z "Wysokimi Obcaaami". To właśnie dzięki własnym środkom może samodzielnie podejmować decyzje i realizować plany życiowe.

Dancewicz przyznaje, że w relacjach miłosnych pieniądze bywają trudnym tematem. – Nie wyobrażam sobie bycia z kimś, kto jest liczykrupą. Dla mnie w związku zupełnie nie jest istotne, żeby wpisywać wydatki w tabelkę Excela, wypominać je sobie.– nigdy jednak nie kontrolowałam wydatków partnera – podkreśla. Aktorka zaznacza, że elastyczność i zaufanie w kwestii finansów pomagają jej zachować spokój i równowagę w codziennym życiu.

Zapraszamy na grupę na Facebooku - #Samodbałość. To tu będziemy informować na bieżąco o wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!

Klub Świadomej Konsumentki © WP Kobieta
Wybrane dla Ciebie
On miał 25 lat, ona 47. "Nie miała dzieci, więc przybrała mnie za syna"
On miał 25 lat, ona 47. "Nie miała dzieci, więc przybrała mnie za syna"
Rozsyp i po problemie. Szczury nawet się nie zbliżą
Rozsyp i po problemie. Szczury nawet się nie zbliżą
Częsty błąd. Przedłużacz zmienia się w "tykającą bombę"
Częsty błąd. Przedłużacz zmienia się w "tykającą bombę"
Powiedz to zdanie, a telemarketer już nie zadzwoni. Zawsze działa
Powiedz to zdanie, a telemarketer już nie zadzwoni. Zawsze działa
Po 17 latach odeszła z "Zetki". Wiadomo, gdzie będzie pracować
Po 17 latach odeszła z "Zetki". Wiadomo, gdzie będzie pracować
Niedoceniana ryba. W Polsce pod ręką, a jemy rzadko
Niedoceniana ryba. W Polsce pod ręką, a jemy rzadko
Niespodzianka w ogrodzie Golców. Zaskakujące zdjęcia
Niespodzianka w ogrodzie Golców. Zaskakujące zdjęcia
Ta spódnica to hit wiosny. Małgorzata Kożuchowska zachwyca stylizacją
Ta spódnica to hit wiosny. Małgorzata Kożuchowska zachwyca stylizacją
Tyle trzeba mieć na koncie, żeby spać spokojnie. Wyliczenia eksperta
Tyle trzeba mieć na koncie, żeby spać spokojnie. Wyliczenia eksperta
Tańsza od dorsza, a mało kto sięga. Jedna z najczystszych ryb
Tańsza od dorsza, a mało kto sięga. Jedna z najczystszych ryb
Uciekł od sławy i wyjechał do USA. Zapłacił wysoką cenę
Uciekł od sławy i wyjechał do USA. Zapłacił wysoką cenę
Po bułgarsku to imię oznacza "wielbłąda". Nosi je 100 tys. Polek
Po bułgarsku to imię oznacza "wielbłąda". Nosi je 100 tys. Polek
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀