Zmarła w samotności 7 lat temu. Sąsiadkę zaniepokoiło wycie psa
Agnieszka Dymecka przez wiele lat była jedną z najbardziej rozpoznawalnych prezenterek pogody w Polsce. W grudniu 2018 roku zmarła nagle w swoim mieszkaniu, a okoliczności tego zdarzenia wciąż budzą wątpliwości. W 2025 roku mija siedem lat od jej odejścia.
W tym artykule:
Agnieszka Dymecka, prezenterka pogody i wieloletnia szefowa Redakcji Pogody TVP, zmarła w 2018 roku w wieku 51 lat. Jej śmierć była ogromnym szokiem dla wielu osób z branży. "Nie mogę uwierzyć. Aga. Nasza 'Chmurka'" - napisała wówczas w mediach społecznościowych Joanna Racewicz. Choć media informowały, że przyczyną zgonu była choroba, prokuratura wszczęła śledztwo, a niektóre szczegóły jej odejścia pozostają do dziś niejasne.
Patrycja Markowska wspomina Korę: "Była pełna życia, do końca miała plany"
Kariera w telewizji i radiu
Agnieszka Dymecka przez ponad 15 lat prowadziła prognozę pogody w "Panoramie", szybko stając się jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy Telewizji Polskiej. Jej decyzja o odejściu z anteny była dla wielu widzów zaskoczeniem, zwłaszcza że jej kariera rozwijała się bardzo dynamicznie.
W 2006 roku przeniosła się do radia, prowadząc autorskie audycje, m.in. "Cztery pory roku" i "Lato z Radiem". Niedługo później przyjęła propozycję objęcia stanowiska szefowej redakcji pogodowej w TVP Info. Pracę rozpoczęła 1 października 2007 roku, a jej pomysł prezentowania prognozy pogody z balkonu spotkał się z uznaniem widzów.
W tworzonym przez nią zespole znaleźli się m.in. Katarzyna Ciepielewska, Aleksandra Kostka oraz Ziemowit Pędziwiatr.
- Proponowano mi, abym również stanęła przed kamerą, ale podziękowałam. Uznałam, że ten etap pracy mam już za sobą. Wolałam budować zespół. Po kilku miesiącach powołano do życia Redakcję Pogody pod moim kierownictwem. Nagle stałam się szefową, ale myślę, że dobrze sobie z tym poradziłam - wspominała w rozmowie z "Angorą".
Okoliczności śmierci
W ostatnich latach życia Agnieszka Dymecka zmagała się z poważną chorobą. W grudniu 2018 roku zmarła w swoim mieszkaniu. Ciało prezenterki zostało odnalezione po kilkudziesięciu godzinach dzięki czujności sąsiadki, którą zaniepokoiło wycie psa. Dodatkowo brat Dymeckiej, mieszkający w Rosji, poprosił ją, aby sprawdziła, co się dzieje, ponieważ od dłuższego czasu nie miał kontaktu z siostrą.
Lekarz ustalił, że śmierć mogła nastąpić około 26 grudnia. W związku z tym wszczęto standardowe postępowanie w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci i udziału osób trzecich, co jest rutynową procedurą w przypadku odnalezienia ciała samotnej osoby.
Choć oficjalnie przyjęto, że przyczyną zgonu była choroba, nie wszystkie okoliczności zostały ujawnione opinii publicznej.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.