Odkręciła piekarnik i kazała jej klęczeć. Pamięta zapłakaną matkę
Katarzyna Butowtt wróciła do bolesnych wspomnień z dzieciństwa, kiedy razem z siostrą doświadczały przemocy w domu rodzinnym. W jednej z dramatycznych sytuacji matka zamknęła je w kuchni. - My byłyśmy przerażone. Jeżeli wdychasz gaz i mama jest zaryczana i czujesz, że coś jest nie tak - wyznała.
W książce "Oddycham, odkąd moi rodzice umarli" Katarzyna Butowtt wróciła do dzieciństwa naznaczonego przemocą i trudnymi relacjami z rodzicami. Modelka opisała w niej realia domu rodzinnego, w którym dochodziło do przemocy. Do tych doświadczeń nawiązała też w rozmowie z Joanną Racewicz w programie "Własnym głosem" serwisu Party.pl.
Caroline Derpienski o relacji z matką. "Powiedziała, że nie zasługuję na milionera i życie w Miami"
Katarzyna Butowtt o trudnym dzieciństwie
Butowtt podkreśliła, że źródła rodzinnych dramatów sięgały wielu lat wstecz. Jej matka sama doświadczyła przemocy w dzieciństwie, co z perspektywy czasu pozwoliło lepiej zrozumieć mechanizmy powtarzające się później w ich domu. Modelka przyznała, że dopiero po latach zaczęła patrzeć na zachowanie matki nie tylko przez pryzmat krzywd, których sama doświadczyła, ale także jej własnych przeżyć.
W rozmowie przywołała słowa zaprzyjaźnionego reżysera, który po przeczytaniu książki zwrócił uwagę na sposób, w jaki jej matka próbowała radzić sobie z traumą.
- (...) sobie zdał w tym momencie sprawę, że mama, widząca swojego ojca, który stosował przemoc w domu, sama się chroniła, ona chciała być grzeczna i niewidzialna i może to samo działo się u nas w domu. Wiesz ona wolała tego nie widzieć i siedziała cicho jak myszka, to, że z drinkiem w ręku to jest osobna sprawa, bo myślała, że (...). Czy ona w ten sposób się chroniła, że ona wtedy też nie oberwie? Może - powiedziała Joannie Racewicz.
Wstrząsające wspomnienie z dzieciństwa
Jednym z najbardziej dramatycznych wspomnień Katarzyny Butowtt była sytuacja, do której doszło, gdy miała sześć lat. W rozmowie z Joanną Racewicz opowiedziała o momencie, w którym matka zamknęła ją i jej siostrę w kuchni i odkręciła gaz.
- Mama w swojej desperacji, miotająca się po domu, ojca wtedy nie było. Nie wiem, co się w jej głowie działo wtedy, skoro wpadła na taki pomysł. Zamknęła okno, drzwi od kuchni, nas tam zagoniła i otworzyła klapę od piekarnika czy odkręciła i na siłę kazała nam klęczeć przy tym piekarniku, żebyśmy się nawdychały. Musiała być chyba... Nie wiem, ja tego nie rozumiem. My byłyśmy przerażone. Jeżeli wdychasz gaz i mama jest zaryczana i czujesz, że coś jest nie tak. (...) Potem ojciec przyszedł na szczęście - wyznała.
Czytaj także: Ma dom w Norwegii. "Jeździmy dwa razy do roku"
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.