Była amiszką. Mówi otwarcie, co działo się za zamkniętymi drzwiami
Lizzie Ens w wieku 19 lat uciekła od amiszów. W nowym wywiadzie opowiedziała o realiach dorastania w zamkniętej społeczności. - Kiedy dostałam pierwszą miesiączkę, nawet nie wiedziałam, że coś takiego istnieje - opowiada.
W tym artykule:
Lizzie Ens do 19. roku życia mieszkała w społeczności amiszów w stanie Ohio. Amerykanka funkcjonowała w środowisku, w którym obowiązują tradycyjne zasady życia, a wiele elementów współczesności nie jest częścią codzienności. Ens podkreśla, że w jej otoczeniu nie korzystano z technologii, a edukacja kończyła się na poziomie ósmej klasy. Ograniczenia dotyczyły także treści nauczania. - Kiedy dostałam pierwszą miesiączkę, nawet nie wiedziałam, że coś takiego istnieje, więc myślałam, że umieram. Nikt mi tego nie wyjaśnił, poza tym, że: "To będzie ci się zdarzać co miesiąc" - wyznała w rozmowie z "People".
Uciekła ze społeczności amiszów
Pierwszą próbę odejścia podjęła w wieku 17 lat wraz ze swoją bliźniaczką, jednak siostra ostatecznie wróciła. Dwa lata później Ens opuściła społeczność sama. Między tymi próbami została ochrzczona i stała się formalną członkinią amiszów, co – jak wyjaśnia – wiązało się z konsekwencjami w razie odejścia. Po chrzcie opuszczenie wspólnoty oznaczało zastosowanie praktyki "shunning", czyli zerwanie kontaktów z rodziną. Ens zdecydowała się odejść nocą, mając przy sobie zaledwie 20 dolarów i bez dokumentów tożsamości, co utrudniało jej rozpoczęcie samodzielnego życia poza wspólnotą.
Amisze żyją bez prądu i wody
Była amiszka uczyła się funkcjonowania na nowo
Po odejściu musiała nauczyć się wielu podstawowych spraw związanych z funkcjonowaniem w świecie zewnętrznym, a proces adaptacji trwał – jak wskazuje – latami. Równolegle rozpoczęła przygotowania do egzaminu GED (odpowiednika ukończenia szkoły średniej). W tym okresie po raz pierwszy zetknęła się z pytaniem o własne plany na przyszłość i możliwe ścieżki zawodowe. - Powiedziała: "Możesz robić, co tylko chcesz. Możesz iść na studia, możesz zostać pielęgniarką, możesz robić cokolwiek. Co ty chcesz robić?" To był pierwszy raz w życiu, kiedy w ogóle o tym pomyślałam - opowiadała.
Ens zdobyła wykształcenie
Zainteresowała się tematyką zdrowia i funkcjonowania organizmu. - Zdałam sobie sprawę, że nigdy nie miałam okazji uczyć się nauk przyrodniczych, i pomyślałam: "To jest niewiarygodne". Zakochałam się w tym - relacjonowała. Ens pracowała m.in. jako opiekunka w domu opieki, a następnie kontynuowała naukę. Po zdobyciu GED ukończyła kurs trenera personalnego, później podjęła kształcenie w obszarze holistycznego podejścia do zdrowia i żywienia. Obecnie prowadzi działalność pod nazwą UnDiet You, jest aktywna w mediach społecznościowych i deklaruje, że dalej się rozwija.
W przeszłości nie miała nawet bieżącej wody ani kanalizacji
Przeszła długą drogę, by odnaleźć się w świecie, który długo był dla niej niedostępny. - Kiedy odchodzisz ze społeczności amiszów, nawet jeśli chcesz odejść, to jest największy możliwy szok kulturowy. Nawet nie wiesz, czego nie wiesz - mówiła. Jedna z jej wcześniejszych wypowiedzi idealnie obrazuje, w jak odmiennym środowisku dorastała. - Nasze łazienki tak naprawdę nie były łazienkami. Nie mieliśmy bieżącej wody ani kanalizacji, dlatego korzystaliśmy z wychodków. (...) Nigdy nie mieliśmy papieru toaletowego. Był on uważany za luksus. W zamian za to braliśmy dowolny rodzaj gazety albo czasopisma i dzieliliśmy na małe kwadraty - wyznała na TikToku.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.