Miał jeden niepokojący objaw. Zwiastował nadchodzący udar
Wybitny artysta kabaretowy, Andrzej Zaorski, 17 grudnia 2025 roku skończyłby 83 lata. Należał do najważniejszych i najbardziej rozpoznawalnych twórców polskiej sceny satyrycznej. Nie wszyscy wiedzą, że zmagał się z wieloma problemami zdrowotnymi.
Andrzej Zaorski był współtwórcą kultowego "Polskiego ZOO" oraz legendarnych audycji radiowych, takich jak "60 minut na godzinę" czy "W Jezioranach". Jego charakterystyczny styl i przenikliwe poczucie humoru przyniosły mu ogromną popularność.
Morze kwiatów, zniczy, pamiątek. Tak wygląda grób Joanny Kołaczkowskiej
Trudne doświadczenia prywatne
Życie prywatne artysty nie było wolne od dramatów. Pierwsze małżeństwo z Marią Tomaszewską zakończyło się tragedią, gdy młoda żona popełniła samobójstwo. To doświadczenie na długo naznaczyło Zaorskiego i wpłynęło na jego dalsze wybory życiowe. Stabilizację i poczucie bezpieczeństwa odnalazł dopiero u boku Ewy Strzeleckiej, z którą pobrał się w 1969 roku. Jak sam przyznawał, to ona stworzyła mu prawdziwy dom, o jakim zawsze marzył.
"Ewa pokazała mi, jak ciepły, pełen śmiechu, zgrany i bezpieczny może być dom. Jak tylko zamieszkaliśmy razem w bloku przy ulicy Królewskiej, od razu poczułem się u siebie. Długo mieszkałem w budynku, nie w domu. Ewa stworzyła mi dom, jakiego nigdy wcześniej nie miałem" - napisał Zaorski w autobiografii.
Niepokojące objawy choroby
Problemy zdrowotne pojawiły się niespodziewanie i początkowo nie wzbudziły większego niepokoju. Podczas jazdy samochodem Andrzej Zaorski zasłabł, a po badaniach lekarze zdiagnozowali u niego cukrzycę, co artysta przyjął z ulgą, obawiając się poważniejszej choroby. Z czasem zaczęły jednak występować zaburzenia widzenia – kolory zlewały się, a obraz przypominał negatyw fotograficzny. Ani okulista, ani lekarz rodzinny nie dostrzegli wówczas zagrożenia, tłumacząc objawy powikłaniami cukrzycy.
Czujność, która ocaliła życie
To właśnie żona artysty uznała, że problemy z widzeniem mogą świadczyć o czymś znacznie poważniejszym. Jej intuicja okazała się słuszna – były to objawy zbliżającego się udaru. Gdy w 2004 roku Zaorski nagle stracił władzę w prawej ręce, Ewa Zaorska natychmiast wezwała pomoc. Aktor trafił do szpitala, gdzie spędził dwa miesiące pod stałą opieką lekarzy i żony.
Choć po udarze nie odzyskał pełnej sprawności ani swobody mowy, choroba skłoniła go do rozliczenia się z własnym życiem, czego efektem była poruszająca autobiografia "Ręka, noga, mózg na ścianie". Żona opiekowała się nim przez kilkanaście lat i pilnowała, by jego stan był w miarę stabilny. Wybitny artysta kabaretowy i aktor zmarł 31 października 2021 roku po długiej walce z chorobą.
Zapraszamy na grupę na Facebooku - #Samodbałość. To tu będziemy informować na bieżąco o wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!